Dane, ich zbieranie i właściwa analiza stały się jednym z priorytetów biznesowych większości przedsiębiorstw – szczególnie jeśli prowadzą działalność e-commerce. Świadomość tego, jak klienci do nas trafiają, jak się poruszają po stronie i jak dokonują decyzji o zakupie, pomaga nam w dopasowaniu naszych działań. Dzięki temu oferujemy klientom lepsze doświadczenie i więcej wartości, a oni chętniej u nas kupują.
Z drugiej strony łatwo jest popełnić błąd i naruszyć któreś z praw dotyczących ochrony danych i prywatności użytkownika. Internauci też są coraz bardziej świadomi i chcą móc decydować o tym, kto i jak korzysta z ich danych.
Jak sobie poradzić z tym wyzwaniem dzięki Google Signals? W tym artykule wyjaśnimy bliżej, jak Google Signals rozszerza możliwości analizy ruchu. Znajdziesz tu to, co musisz wiedzieć, żeby zgodnie z prawem zbierać dane użytkowników, oraz jak aktywować Google Signals.
Co znajdziesz w tym artykule?
Google Analytics – jeden użytkownik, kilka ciasteczek
Co to są Google Signals?
Google Signals – korzystanie z kilku urządzeń przestaje być problemem
Google Signals a prywatność i ochrona danych
Do czego przyda Ci się Google Signals?
Jak włączyć Google Signals?
Wolisz oddać ustawienie analityki w ręce specjalistów?
Zaczynajmy!
Kiedy myślimy o analityce internetowej, najważniejszym narzędziem jest bez wątpienia Google Analytics. Przez wiele lat było wystarczające do zbierania wyczerpujących danych i prowadzenia analiz. Teraz jednak, wraz ze wzrostem mobile e-commerce i korzystania z kilku urządzeń przez jednego użytkownika, dane zbierane przez Google Analytics często nie oddają pełnej rzeczywistości.
Problem leży w sposobie zbierania danych przez Google Analytics. Program bazuje na plikach cookies, które są zapisywane w przeglądarce. Z tego względu, jeśli użytkownik wchodził na tę samą stronę nawet z jednego urządzenia, ale korzystając z kilku przeglądarek, nie był traktowany jako jedna osoba. Google Analytics rozpoczynał osobną sesję przy każdej zmianie przeglądarki lub urządzenia i zliczał kilka aktywnych plików cookie (czyli użytkowników).
Jaki jest efekt tych przeszkód? Google Analytics nie był w stanie określić rzeczywistej ścieżki zakupowej, przedstawiając zaburzony obraz. Raporty cross-device były w najlepszym wypadku przybliżone, często jednak nie odpowiadały rzeczywistym działaniom użytkownika. W momencie kiedy zbierane dane nie odwzorowywały rzeczywistych trendów, stawały się bezużyteczne.
Google Signals to funkcja w Google Analytics 4, która zbiera dane sesyjne od użytkowników zalogowanych na konto Google i zezwalających na personalizację reklam. Dzięki niej możliwe jest śledzenie zachowań tych samych osób na różnych urządzeniach, co ułatwia analizę ścieżek zakupowych i remarketing.
Google definiuje Signals jako „dane sesyjne z witryn i aplikacji kojarzone z użytkownikami zalogowanymi na konta Google i mającymi włączoną personalizację reklam”. Dzięki nim GA4 może generować raporty dotyczące demografii i zainteresowań oraz wspierać remarketing między urządzeniami – ale tylko jeśli użytkownik wyraził na to zgodę.
W lipcu 2018 Google zaproponowało nowe rozwiązanie, ułatwiające marketerom analizowanie ruchu i akcji użytkownika, który wykorzystuje różne urządzenia. W dzisiejszym świecie, w którym na co dzień swobodnie przełączamy się między komórką, tabletem i komputerem, taka analiza to konieczność.

Google Signals, podobnie jak Google Analytics 4, odchodzi od traktowania sesji jako podstawowego punktu odniesienia w pomiarach. Skupia się na użytkowniku, pokazując takie informacje jak ścieżka zakupowa czy konwersja. Aby móc zbierać takie dane, użytkownik musi wyrazić zgodę w ustawieniach personalizacji reklam w swoim koncie Google.
W przeciwieństwie do Google Analytics 4, Google Signals nie jest osobnym rozwiązaniem. Po włączeniu tej opcji raporty, które generuje Google Analytics, zostają poszerzone o dane zebrane przez Google Signals.
Dowiedz się więcej o Google Analytics 4 z naszego przewodnika.
Mechanizm stojący za Google Signals porównuje dane zebrane przez stronę z tymi, które zbiera Google dzięki włączonym ustawieniom o personalizacji reklam. Są to takie informacje jak lokalizacja, przeglądarka, urządzenie czy historia wyszukiwań. Jeśli zachowanie użytkownika według danych ze strony pokrywa się z danymi Google, jest on identyfikowany jako ta sama osoba i odpowiednio uwzględniany w raportach.
Prywatność użytkowników i zgodność z obowiązującymi regulacjami prawnymi leży na sercu każdego marketera. Chcemy pracować na danych i znać jak najwięcej szczegółów, jednak nie wchodząc w konflikt z kwestiami prywatności. Mocno powiązane z tym jest też poczucie zaufania do naszego biznesu, które chcemy wzbudzić u naszych klientów.
Biorąc te czynniki pod uwagę, nic dziwnego, że pojawia się pytanie o to, jak Google Signals chroni prywatność użytkownika. Jest to bardzo ważne zagadnienie – przyjrzyjmy się mu bliżej.
Po pierwsze, zbierane dane są anonimizowane i agregowane. Oznacza to, że Google zacznie pokazywać Ci raporty dopiero po zebraniu wystarczającej ilości danych, tak, aby użytkownicy nie mogli być rozpoznani. Z tego względu nie wchodzą w konflikt z RODO.
Google ogranicza też sposoby w jakie możemy wykorzystać dane zbierane dzięki Google Signals — nie możemy ich np. wyeksportować do BigQuery czy wykorzystać w raportach niestandardowych.
Warto też wspomnieć o przechowywaniu danych. Domyślnie Google Signals ma ustawioną najwyższą wartość, czyli 26 miesięcy. Jeśli jednak chcesz przechowywać dane o użytkownikach przez krótszy czas, zawsze możesz to zmienić.
Kiedy wdrażasz Google Signals, w zasadzie nie musisz wprowadzać większych zmian – wystarczy dodać tę usługę do Twojej polityki prywatności.
Jeżeli Twój odbiorca nie wyraził zgody na personalizację reklam, Google nie będzie zbierał o nim danych. Z tego względu dane zbierane przez Twoją stronę nie znajdą swojego odpowiednika, a zachowanie tego użytkownika nie będzie uwzględnione w raportach Google Signals.
W takiej sytuacji nie tracisz wszystkich danych: pojawią się w Google Analytics w takiej formie, jak dotąd. Użytkownik musiałby się nie zgodzić na wykorzystywanie cookies, aby zupełnie nie pojawić się w Twoich raportach.
Porozmawiajmy teraz konkretnie o tym, w czym pomoże Ci Google Signals i jakie ma przełożenie na Twoje działania biznesowe.
Google Signals udostępnia Ci bardziej precyzyjne dane. Rozpoznając użytkowników i dokładnie śledząc ich ścieżkę zakupową, pozwala Ci na zrozumienie ich zachowania. Dzięki temu lepiej określisz, które kanały przynoszą Ci zyski, oraz czego potrzebują Twoi klienci, aby móc podjąć decyzję o zakupie. Możesz stworzyć model atrybucji i pracować w bardziej efektywny sposób.
Określisz tak, które obszary w Twoim e-commerce potrzebują uwagi. Jeśli uzupełnisz dane zbierane przez Google Analytics o ten obszar, otrzymasz pełniejszy obraz ruchu na Twojej stronie. Jeśli chcesz sprawdzić, jak użytkownicy poruszają się między Twoją stroną a aplikacją mobilną, z pewnością zainteresuje Cię Google Analytics 4.
Jeśli w swojej strategii płatnych reklam korzystasz z Google Ads, z pewnością ucieszy Cię możliwość wykorzystania Google Signals w remarketingu. Pozwala na przekroczenie bariery związanej z urządzeniami: reklamy remarketingowe będą wyświetlane na wszystkich urządzeniach, z których korzysta dany użytkownik.
O ile ta funkcja nie jest dostępna dla wszystkich biznesów, to warto przyjrzeć się jej bliżej. Mogą z niej skorzystać sklepy mające wystarczającą liczbę sklepów stacjonarnych oraz danych o użytkownikach, którzy je odwiedzają. Po włączeniu takiej opcji możesz powiązać odwiedziny w witrynie z zakupami w sklepie stacjonarnym. Dowiesz się, ilu użytkowników pojawiło się w Twoim sklepie w ciągu 30 dni od odwiedzenia strony internetowej.
Z raportów dowiesz się między innymi, jakie kanały najbardziej zachęciły do wizyty w sklepie stacjonarnym, jaki był wpływ kampanii reklamowych, oraz czy procent zakupów online i offline różni się między regionami.
Raporty wykorzystujące informacje zebrane przez Google Signals świetnie obrazują ścieżki, jakie najczęściej wybierają klienci. Dzięki temu możesz sprawdzić, jak Twoje założenia pokrywają się z rzeczywistością, oraz oceniać skuteczność wprowadzanych optymalizacji.
Google Signals pomaga Ci dokładnie zmierzyć zachowania użytkowników. Pozwoli Ci to określić, na jakiej grupie warto skupić swoje działania. Dzięki temu lepiej wykorzystasz dostępne zasoby.
Warto też spojrzeć w drugą stronę. Sprawdź, czy masz dużą grupę odwiedzających, która nie dokonuje zakupu lub innych oczekiwanych przez Ciebie akcji. Jeśli tak, możesz przeanalizować, czy komunikujesz swoją wartość w odpowiedni sposób. Pozwoli Ci to uniknąć marnowania zasobów.

Włączenie usługi Google Signals w Twoim Google Analytics jest bardzo proste: wymaga tylko kilku kroków.
Google Signals zbiera dane od momentu aktywacji – analizowanie wcześniejszych danych nie jest możliwe.
Jesteśmy tu dla Ciebie.
W Conversion od ponad 10 lat zajmujemy się wspieraniem klientów w zakresie poprawnego skonfigurowania Google Analytics, raportowania i zaawansowanej analizy danych. Mamy doświadczenie – partnerstwo z Google i ponad 500 projektów wdrożeń na koncie pomaga nam w znalezieniu najlepszego rozwiązania dla Twojego biznesu.
Dzięki temu możemy wspólnie ustalić, które z usług analitycznych Google będą najskuteczniejsze w Twoim biznesie. Zaprojektujemy odpowiednią analitykę, a później będziemy czuwać nad takimi kwestiami, jak wdrożenie tagów na stronę. Zapewnimy także onboarding, tak, żeby Twój zespół od razu mógł działać na nowym projekcie.
Skontaktuj się z nami, opowiedz nam o swoim biznesie, a my powiemy jak możemy Ci pomóc.
Historie sukcesów
Ostatnie wpisy na blogu