
(Wyniki sondażu przeprowadzonego przez Episerver w 2017 r. wskazują, że aż 92% pierwszych odwiedzin w sklepie internetowym nie kończy się zawarciem transakcji.)
Osoby, które odwiedziły już wcześniej dany sklep, czy nawet dokonały w nim zakupu, również nie zamierzają kupować czegoś za każdym razem, gdy wejdą na stronę. Internetowi konsumenci zwykle w pierwszej kolejności odwiedzają dziś różne witryny, porównują produkty i ich ceny, czytają szczegółowe informacje i próbują „zorientować się w temacie”, zanim zdecydują się na zakup produktu.
Wniosek jest jeden: konwersje nie zjawią się magicznie jak na pstryknięcie palcami. Aktualnie podróż klienta obejmuje wiele tzw. punktów kontaktu (ang. touchpoints).
Niestety, w naturze e-commerce leży brak jakiejkolwiek gwarancji, że odwiedzający powrócą jeszcze kiedykolwiek na stronę, nie mówiąc o zrobieniu zakupów…
… chyba że zadbasz o to, aby Twoja marka zapadła w pamięci odwiedzającego.
Tu właśnie pojawia się remarketing.
Oto, co znajdziesz w poniższym artykule:
Czym jest i jak działa remarketing?
Jak skuteczny jest właściwie remarketing?
Integracja danych i AI w remarketingu Facebook – skuteczniejsze listy odbiorców
Jak ustawić remarketing na Facebooku?
Kroki przygotowawcze
1. Instalacja piksela Facebooka
2. Tworzenie grup niestandardowych odbiorców
3. Pierwsza kampania remarketingowa na Facebooku
4. Konfigurowanie wydatków na reklamę oraz licytacje
5. I jeszcze garść porad
Podsumowanie
A zatem przejdźmy do tematu — dzięki temu postowi dowiesz się jak działa i jak ustawić remarketing na Facebooku.
Nawet jeśli nigdy nie słyszałeś o remarketingu, prawie na pewno widziałeś go w akcji.
Zdarzyło Ci się kiedyś, że po odwiedzeniu jakiejś witryny w przeciągu tygodnia na każdym kroku widziałeś jej reklamy? A może szukałeś jakiegoś produktu w Google i teraz w mediach społecznościowych prześladują Cię sponsorowane posty reklamujące dokładnie ten produkt?
Może wręcz śnił Ci się produkt jakiejś marki, a potem włączyłeś TV i oto pojawiła się jej reklama?
(Dobra, to ostatnie zmyśliłem… chociaż ta wizja właściwie nie wydaje się już tak odległa…)
W każdym razie – to właśnie remarketing.
Zasadniczo działa to tak:
Załóżmy na przykład, że postanowiłeś rozpocząć zdrowy styl życia i starałeś się znaleźć w sieci informacje na ten temat. Przy następnym scrollowaniu Facebooka możesz zatem spodziewać się podobnych reklam:
Jak zostało już wcześniej wspomniane, celem remarketingu jest utrzymanie marki w świadomości „top-of-mind” potencjalnych (i obecnych) klientów. Zamierzony skutek jest taki sam, jak w przypadku każdej innej inicjatywy marketingowej: dostarczenie właściwych treści właściwym osobom we właściwym czasie. Pozwala to przyciągnąć je z powrotem na stronę, a w rezultacie przybliża do konwersji.
Przypomnij sobie nasz mały żarcik o emisji w TV reklamy produktu, który chwilę przedtem nam się przyśnił, i wyobraź sobie przez chwilę, że coś takiego może zdarzyć się w rzeczywistości.
Pewnie za pierwszym razem trochę byś się przeraził. Ostatecznie jednak nie tylko przyzwyczaiłbyś się do tego – prawdopodobnie zacząłbyś wręcz oczekiwać reklam dostosowanych do Twoich potrzeb, pragnień i zainteresowań.
Dokładnie tak, jak stało się to w ciągu ostatnich kilku lat w przypadku remarketingu.
Kilka lat temu, kiedy pojawił się remarketing, według opinii konsumenckich było to narzędzie zbyt dziwaczne i przerażające, by mogło się przyjąć.
Czasy się jednak zmieniają. Obecnie większość konsumentów online preferuje spersonalizowane reklamy internetowe, dopasowane do ich upodobań. Wyjaśniałoby to, dlaczego remarketing jest uważany za najskuteczniejszą taktykę poprawy skuteczności reklam w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych:
Idąc dalej tym tropem, dane zebrane przez Wishpond wskazują, że:
Powyższe statystyki dotyczą remarketingu ogólnie, ale te same wnioski możemy wyciągnąć skupiając się wyłącznie na remarketing Facebooka:
Świadomość, że remarketing na Facebooku jest skuteczny, to jedno. Kluczowe jest jednak zrozumienie, dlaczego tak się dzieje.
Po pierwsze, Facebook gromadzi mnóstwo danych o klientach docelowych. Masz zatem szansę zdobyć na ich temat wiele przydatnych informacji – począwszy od zainteresowań i danych demograficznych, aż po ich zachowania w internecie.
To dosyć wrażliwa kwestia, sam Facebook jakiś czas temu znalazł się z tego powodu pod ostrzałem. Zatem kiedy już o tym wspomnieliśmy, jedna rada: zbieraj i wykorzystuj dane klientów, koniecznie jednak pamiętaj o zasadach etyki. Nie tylko dlatego, że w wielu rejonach świata wymaga tego prawo. Przede wszystkim dlatego, że to słuszne. Kropka.
Z drugiej strony, wiele reklam prezentowanych w remarketingu na Facebooku może zachęcać odbiorców do interakcji. Pamiętasz reklamę związaną ze zdrowiem, którą pokazaliśmy wcześniej? Ci, którzy widzą tę reklamę, mogą ją polubić, udostępnić lub skomentować. Nie tylko angażuje to zatem klientów obecnych i potencjalnych, ale i działa jako społeczny dowód słuszności (social proof). Reklama ma wówczas szansę dotrzeć także do znajomych osób, które na nią zareagowały).
Wreszcie, reklamy remarketingowe na Facebooku są generalnie tańsze niż w Google i jego sieci reklamowej. Za cenami w Google przemawia fakt, że korzystający z wyszukiwarki – w przeciwieństwie do użytkowników Facebooka – są zwykle nastawieni na robienie zakupów. Nie zmienia to jednak faktu, że szanse na konwersję od tych, którzy zareagują na reklamę na Facebooku, wynoszą aż jeden do czterech.
Przypominam:
Remarketing za pośrednictwem Facebooka umożliwia prezentowanie wysoce trafnych reklam określonej grupie docelowej stosunkowo niskim kosztem. Czy musimy dodać coś więcej?
W 2026 r. remarketing na Facebooku coraz częściej opiera się na integracji własnych danych (CRM, analiza zachowań) z automatyzacją i sztuczną inteligencją. Dzięki temu nie tylko pokazujesz reklamy osobom, które odwiedziły stronę, ale personalizujesz komunikaty w oparciu o konkretne działania, np. czas spędzony na stronie czy porzucone formularze. Wysokiej jakości sygnały dają lepsze rezultaty niż tradycyjne piksele i pomagają algorytmowi trafniej przypisywać reklamy do odbiorców, co zwiększa szanse na konwersje bez marnowania budżetu.
Nowoczesne narzędzia Meta, takie jak Advantage+ Audience, pozwalają usprawnić remarketing dzięki automatycznemu tworzeniu segmentów odbiorców na podstawie danych o zachowaniach i konwersjach. W praktyce oznacza to, że system sam identyfikuje potencjalnie najbardziej wartościowe grupy – na podstawie sygnałów z Meta Pixel i Conversions API – i automatycznie optymalizuje ich dobór pod kątem celów kampanii. To szczególnie przydatne, gdy masz ograniczoną ilość danych lub dużą zmienność zachowań klientów, bo algorytmy potrafią szybciej reagować i dopasowywać kreacje do odbiorców.
Pokrótce omówiliśmy już podstawy, przejdźmy zatem do tego, jak rozpocząć pierwszą kampanię remarketingową na Facebooku.
Jeżeli nigdy wcześniej nie korzystałeś z Facebooka na potrzeby firmy, musisz podjąć pewne kroki, które umożliwią Ci późniejsze działania.
Pierwszy z nich to oczywiście utworzenie strony biznesowej na Facebooku. Dzięki temu, że Facebook przeprowadza przez cały proces krok po kroku, to zadanie będzie stosunkowo proste.
(Uwaga: Jeśli nie chcesz wyrzucić pieniędzy w błoto, upewnij się, że strona jest maksymalnie dopracowana, zanim wydasz pieniądze na jej reklamę. Słaba strona wyłącznie odstraszy potencjalnych konsumentów i da efekt odwrotny do zamierzonego.)
Musisz również utworzyć konto reklamowe w Menedżerze firmy. Umożliwia ono promowanie produktów nie tylko na Facebooku, ale także Instagramie, Messengerze czy Audience Network.
Następnie powinieneś utworzyć katalog produktów i rozpocząć dodawanie produktów, które chcesz promować za pośrednictwem Facebooka. Możesz to zrobić ręcznie lub użyć Menedżera katalogów Facebooka, aby automatycznie zsynchronizować dane produktu z istniejącej platformy (np. Shopify czy BigCommerce).
Po ukończeniu tych zadań będziesz gotowy, aby rozpocząć przygodę z remarketingiem na Facebooku.
„Piksel” to fragment kodu, które możesz umieścić na swojej stronie internetowej, aby połączyć ją ze stroną na Facebooku.
Integracja ta umożliwia automatyczną wymianę danych zebranych od klientów na obu platformach. Bez niej remarketing na Facebooku nie ma szansy zaistnieć.
Aby zainstalować Piksel Facebooka, najpierw przejdź do Menedżera reklam w Menedżerze firmy, a następnie kliknij kartę Ustawienia i wybierz „Piksele”, jak na załączonym obrazku:
Następnie naciśnij „Utwórz piksel”, nazwij go i zapoznaj się z instrukcjami dotyczącymi warunków użytkowania. Po ich zaakceptowaniu kliknij „Skonfiguruj piksel”.
Wówczas będziesz mógł przypisać piksel do określonego konta reklamowego (jeżeli masz więcej niż jedno). Jeżeli w danej kampanii współpracujesz z osobą trzecią, możesz również przypisać konto partnerskie.
Następnie powinieneś zainstalować Piksel na swojej stronie. Jeśli jest umieszczona na popularnej platformie, kliknij „Użyj integracji lub menedżera znaczników” i postępuj zgodnie z zaleceniami. Jeżeli chcesz zainstalować Piksel na swojej stronie ręcznie, kliknij „Kopiuj i wklej kod”. Następnie musisz dodać fragment kodu do nagłówka kodu swojej witryny w następujący sposób:
Po zainstalowaniu usługi Piksel Facebooka w swojej witrynie, Facebook zacznie gromadzić dane o odwiedzających zarówno na podstawie ich profili na Facebooku, jak i podejmowanych przez nich działań (jeżeli tylko będą wówczas zalogowani na Facebooku).
Tymczasem możesz rozpocząć tworzenie grup niestandardowych odbiorców oraz pierwszych reklam na Facebooku.
Jak już wspomnieliśmy, cały sukces remarketingu tkwi w kierowaniu reklam do określonych osób spośród ogółu Twoich odbiorców oraz prezentowaniu im reklam i treści, które stworzone zostały właśnie dla nich.
W tym celu Facebook umożliwia tworzenie niestandardowych grup odbiorców na podstawie różnych danych zbieranych z wielu źródeł. Przejdziemy zatem przez niektóre z najskuteczniejszych metod tworzenia niestandardowych grup odbiorców.
(W tym celu kliknij „Utwórz grupę odbiorców” na tej stronie na koncie firmowym).
Najłatwiej jest zacząć od utworzenia segmentu odbiorców na podstawie listy obecnych klientów.
Po kliknięciu przycisku „Utwórz grupę odbiorców” kliknij „Lista klientów”. Następnie wystarczy, że skopiujesz i wkleisz adresy e-mail klientów do innego formularza, jak na poniższym screenie:
Facebook automatycznie porówna tę listę z własną bazą danych i zidentyfikuje klientów, którzy mają aktywne konta w portalu Facebook.
(I znów: jeżeli klient nie ma konta na Facebooku lub używa tam innego adresu e-mail niż podczas rejestracji na listę mailingową – nie trafi do tej grupy odbiorców. Takie przypadki są jednak naprawdę sporadyczne.)
Rozpoczęcie od takiej grupy da Ci świetny start w remarketingu na Facebooku, prawdopodobnie dysponujesz już bowiem sporą ilością danych na jej temat. Pozwoli Ci to prezentować im skrojone na wymiar reklamy podczas scrollowania facebookowej tablicy.
W tym momencie sprawy nieco się komplikują.
Celem utworzenia grupy niestandardowych odbiorców jest segmentacja osób na podstawie podejmowanych w trakcie przeglądania witryny działań.
Istnieje dość duża lista potencjalnych działań do wyboru, w tym:
Na początku prawdopodobnie zdefiniujesz tylko jeden parametr, Facebook daje jednak możliwość połączenia nawet pięciu parametrów. W przyszłości będziesz mógł zatem utworzyć bardzo wąską i specyficzną grupę odbiorców.
(Możesz na przykład wyselekcjonować osoby, do których skierujesz daną reklamę, na podstawie hasła, które wyszukiwały, strony, jaką odwiedziły w sklepie oraz jednorazowo. wydanej kwoty).
Możesz także zawęzić tę grupę wyłącznie do odbiorców, którzy podjęli dane działania w określonym przedziale czasowym (np. w ciągu ostatnich trzydziestu dni).
W taki sam sposób możesz utworzyć niestandardową grupę odbiorców na podstawie ich reakcji na treści na Facebooku.
Po wybraniu jednej z powyższych opcji możesz uzyskać nieco bardziej szczegółowe informacje.
Na przykład po wybraniu opcji „fanpage” – czyli utworzeniu grupy z osób, które weszły w interakcję z Twoim fanpagem – wyświetli Ci się następujące menu:
Tutaj znów możesz zdefiniować wiele parametrów, aby jeszcze bardziej zawęzić zakres. Możesz więc utworzyć grupę niestandardowych odbiorców złożoną z osób, które odwiedziły Twój Facebookowy fanpage czy też „polubiły” określony wpis na Instagramie.
(Tu ponownie, najlepszym wyjściem będzie rozpoczęcie od szerszego grona odbiorców, aby w miarę lepszego zrozumienia mechanizmów działających podczas podróży kupującego, stopniowo ją zawężać.)
Do tej pory skupiliśmy się na segmentowaniu osób, które miały już styczność z Twoją marką.
Jeżeli jednak zależy Ci na zwiększeniu świadomości marki, powinieneś rozważyć stworzenie tzw. grup podobnych odbiorców (ang. Lookalike Audience).
Jak sama nazwa wskazuje, „grupy podobnych odbiorców” składają się z osób w pewien sposób podobnych do zdefiniowanych już odbiorców.
Podczas tworzenia grup podobnych odbiorców należy wziąć pod uwagę przede wszystkim dane demograficzne (takie jak wiek, płeć i zawód) oraz geograficzne (te mogą być mniej lub bardziej szczegółowe, w zależności od potrzeb). Jeżeli Twoje produkty sprzedają się dobrze trzydziestolatkom z Nowego Jorku, dobrze będzie zareklamować je pozostałym pasującym do tego opisu osobom.
Możesz również wykorzystać zainteresowania swoich odbiorców (bazując na ich facebookowych profilach). Tworzenie grup podobnych odbiorców w oparciu o dane demograficzne i geograficzne jest całkiem dobrym sposobem na znalezienie nowych potencjalnych klientów, ale długoterminowo uzyskasz zdecydowanie lepszy efekt bazując właśnie na zainteresowaniach.
W każdym razie, Facebook udostępnia takie oto instrukcje tworzenia grup podobnych odbiorców:
Grupy podobnych odbiorców mają pewien minus – nie jesteś w stanie dotrzeć za ich pomocą do osób, których działania na Facebooku nie odzwierciedlają ich zainteresowań czy hobby. Innymi słowy, ktoś, kto uwielbia jazdę na nartach, niekoniecznie angażuje się na Facebooku w treści związane z tą pasją. Facebook nie wiedziałby zatem, że należy zaliczyć je do danej grupie podobnych odbiorców.
(Choć oczywiście, te osoby i tak nie są najważniejszym celem remarketingu – ich zaangażowanie na Facebooku jest bowiem prawdopodobnie stosunkowo niewielkie).
Uwaga odnośnie nakładania się grup odbiorców
Być może przyszło Ci już do głowy, że określone osoby mogą przecież zaliczać się do więcej niż jednej grupy odbiorców niestandardowych – zwłaszcza gdy tworzysz coraz więcej grup odbiorców.
(Prosty przykład: ktoś mógł niedawno zarówno porzucić swój koszyk, jak i udostępnić znajomym jeden z Twoich postów na Facebooku).
To „nakładanie się” grozi zasypaniem takich odbiorców gradem reklam odnoszących się do ich różnych cech lub działań. W efekcie nie tylko ryzykujesz, że zdenerwujesz ich za częstymi reklamami (w dalszej części artykułu rozwiniemy ten temat), ale sprawisz też, że reklamy te będą konkurować ze sobą o uwagę klienta (do tego tematu także jeszcze nawiążemy).
Możesz zminimalizować ryzyko takiej sytuacji, analizując od czasu do czasu nakładanie się odbiorców na kilka sposobów.
Jeśli zauważysz, że dwie (lub więcej) grupy odbiorców są zaskakująco do siebie podobne, możesz rozważyć ich połączenie. Jaki jest sens tworzenia dwóch różnych reklam dla dwóch różnych segmentów, podczas gdy świetnie sprawdzi się jedna?
Z drugiej strony, jeśli zauważysz nakładanie się raczej ogólnikowo zdefiniowanych grup, lepiej ukierunkować działania na zdefiniowanie ich nieco dokładniej – a nawet dodać odpowiednie „wyłączenia”. Załóżmy na przykład, że definiujesz jeden segment jako „Ludzie, którzy mieszkają w Nowym Jorku”, drugi natomiast jako „Ludzie, którzy mieszkają na północnym wschodzie”.
(Oznaczałoby to, że ludzie mieszkający w NY będą widzieć dwa różne zestawy reklam, ponieważ pasują do obu kategorii.) Aby tego uniknąć, możesz zdefiniować drugi segment jako „Ludzie, którzy mieszkają na północnym wschodzie, z wyłączeniem tych, którzy mieszkają w Nowym Jorku”.
Aby uzyskać więcej informacji na temat nakładania się grup odbiorców, sprawdź, co Facebook mówi o tym temacie.
Po zdefiniowaniu co najmniej jednej grupy niestandardowych odbiorców będziesz gotowy do utworzenia pierwszej kampanii remarketingowej na Facebooku.
Najpierw wróć do strony głównej. Następnie kliknij przycisk „Utwórz reklamę”, znajdujący się w prawym górnym rogu ekranu.
Zostaniesz wówczas poproszony o wybór głównego celu marketingowego bieżącej kampanii:
Następnie Facebook przeprowadzi Cię przez cały proces tworzenia kampanii, dzięki czemu będziesz mógł dopasować do swoich potrzeb praktycznie wszystko, czyli m. in.:
W większości przypadków Facebook sam przeprowadza przez najlepsze praktyki ich wdrażania. Zdarza się, że automatycznie podpowiada on nawet wartości pewnych parametrów (np. miejsce i czas wyświetlenia reklamy), co pozwala zmaksymalizować skuteczność reklamy, ograniczając jednocześnie koszty do minimum.
Po ustaleniu wszystkich parametrów poznasz prognozowany zasięg danej reklamy oraz przewidywaną liczbę konwersji, jakiej możesz spodziewać się po jej opublikowaniu.
Podczas tworzenia kampanii można wybierać spośród wielu formatów reklam. Optymalny wybór zależeć będzie od celu danej kampanii.
Jeśli Twoim celem jest generowanie ruchu na stronie, najlepszym rozwiązaniem będzie link do umieszczonego na niej artykułu lub materiału wideo. Zazwyczaj wyświetlają się one na głównej stronie w kanale społecznościowym docelowych odbiorców:
Jeżeli chcesz zwiększyć zaangażowanie odbiorców i zachęcić ich do reagowania na Twoje posty, weź pod uwagę:
Jeżeli natomiast zależy Ci na sprzedaży, rozważ wybór:
Ukierunkowując reklamy na promowanie całej marki musisz oczywiście samodzielnie zadbać o odpowiedni treści i multimedia. Ciekawym sposobem jest również przetwarzanie i tzw. „podkręcanie” poprzednich postów i treści, które przyniosły fajne efekty, w nadziei na ujawnienie kolejnych odbiorców.
Dla firm z branży e-commerce, które chcą zwiększyć sprzedaż, promować sprzedaż krzyżową (ang. cross-sell) lub dodatkową (ang. upsell) czy przyciągnąć osoby, które porzuciły koszyk przed finalizacją transakcji, najlepszym rozwiązaniem mogą być reklamy dynamiczne (ang. Dynamic Product Ads). Do tworzenia tych reklam wystarczy podłączony i aktualny katalog produktów – Facebook zajmuje się całą resztą. Najpierw pobiera z katalogu dane, takie jak nazwa produktu, opis, cena i zdjęcie, a następnie tworzy reklamę na bazie Twojego firmowego szablonu.
(Jeśli chcesz poznać najlepsze praktyki w zakresie szczegółowych parametrów reklam dynamicznych, takich jak długość tytułu czy jakość / rozmiar zdjęcia, kliknij tutaj i zapoznaj się ze szczegółowym przewodnikiem Facebooka).
Podobnie jak w przypadku wielu innych form reklamy online, aby uzyskać widoczność reklam remarketingowych na Facebooku, trzeba wygrać ją w licytacji.
Jeżeli masz już jakieś pojęcie o zasadach licytowania reklam, zapewne wiesz, że aby zapewnić sobie widoczność, a przy okazji nie wydać fortuny na nieskuteczne reklamy, konieczne jest strategiczne podejście.
Po rozpoczęciu kampanii reklamowej o tym, czy Facebook przedstawi ją docelowej grupie odbiorców, decydują trzy główne czynniki:
Cele kampanii remarketingowych mogą być zróżnicowane: od zwiększania świadomości marki i zaangażowania odbiorców aż po generowanie sprzedaży (pierwszych oraz kolejnych). W zależności od celu konkretnej kampanii możesz wybrać sposób naliczania opłat: od wyświetlenia, od kliknięcia lub od konwersji:
Bardziej zaawansowane strategie i techniki określania stawek wykraczają poza zakres tego artykułu, osobom dopiero rozpoczynającym remarketing na Facebooku zalecamy jednak pewną strategię:
Zacznij od bezpiecznego wariantu „Najniższy koszt”. Pozwoli Ci to rozeznać się w temacie, i sprawdzić chociażby, czy stosunkowo niewielką kwotą także można wygrać aukcję. Nawet, jeśli nie zdobędziesz w ten sposób widoczności, zorientujesz się przynajmniej, ile będziesz musiał wydać na rozwój.
(A jeśli Ci się poszczęści, zgarniesz trochę widoczności za grosze!)
Po jakimś czasie możesz zmienić swój wybór na opcję „Najniższy koszt z limitem oferty”. Jak sama nazwa wskazuje, znów zaczniesz od wymaganej stawki minimalnej, jeżeli jednak okaże się, że masz dla danej kampanii konkurencję, stawka wzrośnie. W momencie osiągnięcia określonej przez Ciebie kwoty (w USD) automatycznie zakończysz jednak licytowanie, dzięki czemu nie wydasz więcej, niż sobie założyłeś.
Stosowanie tych metod pozwoli Ci zebrać cenne doświadczenie, dzięki któremu stosunkowo dokładnie oszacujesz wielkość wydatków niezbędnych na określoną reklamę.
Wówczas możesz rozważyć użycie opcji „Koszt docelowy” w której automatycznie licytujesz za określoną kwotę, niezależnie od stawek konkurentów.
(Jeśli wygrasz, nie zostaniesz obciążony pełną kwotą, ale minimum niezbędnym do wygrania aukcji).
W miarę aklimatyzacji w procesie licytacji (i gromadzenia coraz większej ilości danych) zapewne wyrobisz sobie świetne zrozumienie tematu i indywidualne, niezawodne podejście do całego procesu.
Eksperymentowanie na dłuższą metę jest kluczowe, ale na początku powinieneś przede wszystkim zdobyć jak największą ilości informacji, nie zostając jednocześnie spłukanym.
Na koniec wspomnijmy jeszcze o kilku sprawach, o jakich warto pamiętać, wdrażając remarketing na Facebooku.
Zacznij od podstaw i skup się na dostarczaniu wartości.
Wspomnieliśmy już wcześniej, że segmenty odbiorców można tworzyć na podstawie maksymalnie pięciu parametrów.
Nie ma jednak potrzeby wykorzystywać pełnego zakresu możliwości już na początku. Zamiast tego lepiej rozpocząć od kierowania poszczególnych kampanii do osób, które podejmą pojedyncze działania w witrynie lub na Facebooku.
Można na przykład utworzyć jedną kampanię skoncentrowaną na ponownym przyciągnięciu osób, które porzuciły koszyk. W tym przypadku dobrze będzie reklamować konkretny przedmiot, który zostawiony został w koszyku, za pomocą dynamicznego remarketingu na facebooku.
W tym samym czasie można uruchomić oddzielną kampanię skierowaną do osób, które oglądały produkt, ale nie dodały go do koszyka. Tutaj ponownie skorzystamy z dynamicznej reklamy produktu.
Tym zaś, którzy dokonali zakupu, zaprezentować można kompatybilne z zakupionym produktem akcesoria, które podwyższą wartość zakupionego produktu – w tym celu należy utworzyć kolejną kampanię reklamową z wykorzystaniem reklamy dynamicznej lub reklamy w formie kolekcji.
Kiedy zdobędziesz bardziej dogłębne i szczegółowe pojęcie o ścieżce zakupowej swoich klientów, możesz pokusić się o nieco więcej „fantazji” przy tworzeniu kampanii. Może na przykład okazać się, że reklamy dynamiczne przynoszą najlepsze efekty, jeśli osoba odwiedzi wcześniej stronę produktu trzykrotnie – a prezentowanie ich wcześniej tylko odstrasza klientów. Możesz nawet wyciągnąć jeszcze precyzyjniejsze wnioski, np. że najlepiej będzie zaprezentować je po upływie pewnego czasu od trzeciej wizyty.
Oczywiście, że nie będziesz wiedzieć tego wszystkiego na samym początku. Dlatego po kolei:
Warto w tym momencie powtórzyć:
Publiczność będzie zmęczona oglądaniem tej samej reklamy w kółko za każdym razem po zajrzeniu na Facebooka. Nawet urozmaicone reklamy tej samej marki, wyświetlane non stop, męczą klientów.
Nie da się jednoznacznie określić, ile to już „za dużo”. Nie ma jednak tego złego, zmusi Cię to bowiem do bardziej świadomego kształtowania długoterminowej wydajności reklam remarketingowych.
Pilnie obserwuj zatem następujące mierniki:
Na ogół CTR spada, gdy członkowie publiczności przyzwyczają się do danych reklam w swoich kanałach Facebook. Należy więc ograniczyć liczbę wyświetleń tej samej reklamy jednej osobie, aby zachować jej wrażliwość zarówno na konkretną reklamę, jak i na całą markę.
Nie znaczy to oczywiście, że powinieneś całkowicie zaprzestać wyświetlania tej osobie reklam. Wystarczy, że zmienisz jeden lub kilka jej elementów, jak np.:
Przypominamy: w remarketingu nie chodzi wyłącznie o sprzedaż, ale przede wszystkim o zaangażowanie odbiorców różnymi sposobami. Jeżeli w kółko wyświetlać będziesz dokładnie tę samą reklamę, odbiorcy odniosą wrażenie, że na siłę pchasz ich w kierunku konwersji.
Nie skupiaj się na tylko sprzedaży!
Jak już wspomnieliśmy, różne formaty reklam działają lepiej lub gorzej w zależności celu.
Warto zatem pamiętać, że remarketing to coś więcej niż tylko sprzedaż produktów. Chodzi o zaspokojenie potrzeb odbiorców w określonym momencie.
Zamiast więc stawiać wyłącznie na kampanie z wykorzystaniem reklam dynamicznych, pamiętaj, że remarketing może posłużyć także w celu zachęcenia użytkowników do powrotu na stronę sklepu, zaangażowania ich w określone treści czy zapoznania się z ofertą Twojej firmy.
Nietrudno zachłysnąć się możliwościami, jakie oferują reklamy dynamiczne. Pamiętaj zatem, jak istotna jest cała podróż klienta (ang. Customer Journey).
Zwracaj uwagę na ich potrzeby i zamiary, daj im to, czego pragną. Uwierz, że w ostatecznym rozrachunku zwrócą Ci tę przysługę.
Dużo tu omówiliśmy, prawda?
Ale nie martw się.
Nie musisz ogarnąć wszystkiego od razu.
Nie ma bowiem potrzeby wprowadzania wszystkiego naraz. Remarketing, jak zresztą większość taktyk marketingowych, polega na testowaniu i weryfikacji, co najlepiej działa na odbiorców. Innymi słowy, powinieneś zacząć od drobnych działań i wykorzystywać to, czego się nauczysz, do bardziej zaawansowanych.
Jedną rzecz powinieneś jednak zrobić natychmiast, a mianowicie: zacząć.
Jeśli temat remarketingu uważasz za wartościowy, na pewno zainteresuje Cię post o Customer Match, dzięki któremu dowiesz się w jaki inny sposób możesz dotrzeć do grupy odbiorców, którzy już weszli w interakcję z Twoją marką.
Zapoznaj się też z naszym artykułem na temat handlu społecznościowego, aby uzupełnić wiedzę na temat korzystania z mediów społecznościowych w e-commerce.
Historie sukcesów
Ostatnie wpisy na blogu