Single Post Background

Relacja z X Change Web Analytics Conference 2013 w Berlinie

CEO

31 lipca 2013

Czas czytania: 8 min

Co prawda jakiś czas już minął od X Change Berlin (konferencja miała miejsce 10-11 czerwca 2013), ale nigdy nie jest za późno, aby podzielić się z Wami naszymi doświadczeniami i zachęcić do udziału w kolejnych edycjach, a na pewno warto. Przekonajcie się dlaczego.

Konferencja była interesująca przede wszystkim dzięki formie, w której została zorganizowana. O wartości merytorycznej świadczyła również osoba Garry’ego Angel’a, którego firma była głównym organizatorem spotkania. Jednak to sami uczestnicy (ich wiedza i doświadczenie) byli największą wartością dodaną tego zjazdu.

Forma X Change Berlin

Konferencja w Berlinie nie miała typowej formy, do której jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Mam tutaj na myśli formę prelekcji, w czasie których jedna osoba prezentuje wybrany temat z pomocą projektora i slajdów. Całe spotkanie była nastawione na maksymalną interakcję uczestników i wymianę poglądów i doświadczeń.

W ciągu dwóch dni konferencji odbyło się w sumie ok. 30 spotkań tzw. huddles, w czasie których poruszane były wybrane przez uczestników tematy. Przy zapisach na konferencję wybieraliśmy zagadnienia, które nas interesują. Każdy mógł wybrać po 3 tematy (z listy kilku dostępnych w jednym czasie) na jedno ze spotkań. Wybór był trudny, ponieważ w jednym czasie odbywało się kilka naprawdę ciekawych dyskusji. My wybraliśmy huddles, które podsumuję za chwilę.

Jedna osoba, w ciągu dwóch dni brała udział w 6 spotkaniach (huddle). Nie zawsze uczestnikom udało się dostać na dane spotkanie z pierwszego wyboru, ale w czasie konferencji możliwe były pewne roszady. Organizatorzy zadbali jednak o to, aby na jednym spotkaniu było nie więcej niż 12-17 osób. Taka liczba osób gwarantowała po pierwsze swobodną dyskusję (wszyscy siedzieliśmy przy jednym stole), a po drugie fakt, że na sali znajdą się osoby z różnym doświadczeniem w omawianym temacie.

Jedno ze spotkań (huddle)
Uczestnicy konferencji w czasie poszczególnych spotkań siedzieli wokół jednego stołu. Źródło: http://www.nicolasmalo.com/

Każde spotkanie miało swojego lidera, który był praktykiem z ogromnym doświadczeniem w danej dziedzinie. Każdy huddle rozpoczynał się wprowadzeniem, a następnie lider moderował dyskusję uczestników. Kiedy rozmowy zbaczały z omawianego tematu wówczas nakierowywał ją na właściwy tor.

Jak wspominałem, największą wartością konferencji byli jej uczestnicy. Organizatorzy zadbali również o to, aby nie byli nimi przede wszystkim przedstawiciele dostarczycieli narzędzi lub agencje, które próbują sprzedać swoje usługi. 70% uczestników konferencji to byli praktycy reprezentujący różne branże. Dla przykładu na poszczególnych huddle można było dyskutować o doświadczeniach osób kierujących analityką internetową takich firm jak Vodafone, Google, ASOS i wiele, wiele innych. Z drugiej strony byli również vendorzy oraz agencję (do których zaliczaliśmy się my). W sumie stanowiliśmy 30% wszystkich uczestników. Organizatorzy dodatkowo nałożyli ograniczenie przy rejestracji, zgodnie z którym z jednej firmy „agencyjnej” wziąć udział może tylko jedna osoba.

Dyskutować można było również w kuluarach. W przerwach można było dopytać bardziej szczegółowo o doświadczenia poszczególnych osób, które np. zainteresowały nas w czasie huddle. Taka możliwość była również po pierwszym dniu konferencji wieczorem, kiedy zorganizowana był grill i mniej formalne spotkanie:)

Huddles

W sumie wzięliśmy udział w 6 spotkaniach. Jedne w rzeczywistości okazały się bardziej, inne mniej ciekawe. Wydaje mi się jednak, że z każdego jakiś nowy element wynieśliśmy. Co najważniejsze, w czasie konferencji obowiązywała zasada „what happens in Berlin, stays in Berlin”, ponieważ uczestniczy często dzielili się bardzo szczegółowymi informacjami na temat funkcjonowania ich firm. Dlatego każdy temat opiszę bardzo skrótowo.

Structures – Building them, changing them

Temat poświęcony był miejscu analityki internetowej w firmie oraz problemach, jakie poszczególne firmy napotykają na jej drodze. Muszę Wam powiedzieć, że na całym świecie analityka internetowa ma te same problemy. Uczestnicy często mówili, że często niestety analityka internetowa u nich skupia się na raportowaniu i podziwianiu statystyk. Mało było firm, które mogą poszczycić się strukturą w pełni opartą na danych. Mogę tylko powiedzieć, że ogromne wrażenie zrobiła na mnie pod tym względem firma Zalando. To jest prawdziwy przykład „data driven organisation”.

Jeżeli chodzi miejsce, które przyjmuje analityka internetowa w ramach firmy to (co było dla mnie zaskoczeniem) bardzo często znajduje się ona w ramach departamentu finansów. Uczestnicy motywowali to faktem, że podlega wówczas CFO, który rozumie liczby i ma środki na działania, które wynikają z rekomendacji analityki internetowej. Oprócz tego, jako „siedzibę” analityki internetowej (tu już bez zaskoczenia) podawano marketing lub dział produktowy.

Is  yesterday’s test winner today’s loser?

Okazuje się, że znakomita większość uczestników nie ma ustrukturyzowanego podejścia do testów A/B i wielowymiarowych. Co prawda jest to mechanizm marketingu internetowego wykorzystywany systematycznie, ale w sposób nieprawidłowy np. wyłanianie wersji zwycięskiej przy 80% przedziale ufności lub kończenie testu po 3 dniach. Co więcej, mało kto kwapi się do przeprowadzenia analiz po zakończonym teście (nawet przegranym).

Mój wniosek po tym spotkaniu był taki, że większość uczestników może pozwolić sobie na małe i liczne testy, ponieważ dysponują znacznie większy ruchem oraz mają do dyspozycji płatne (ale stosunkowo tanie dla nich) narzędzia, które w trakcje testu np. segmentują „w locie” użytkowników. Jeżeli chodzi o świadomość samych testów, to odniosłem wrażenie, że jest dużo większa. Z drugiej strony, akurat w takim audytorium, to trudno, aby nie była.

When the customer struggles in your website: how to diagnosis and act using new „customer focused” analytical tools effectively

Dyskusja w czasie tego spotkania bardzo mocno poszła w kierunku użyteczności, sposobów jej badania i analizowania. Bardzo dużo rozmawialiśmy o narzędziach typu heatmapy, clickmapy oraz czysto jakościowe jak Qualaroo. Może dlatego, że mieliśmy na tym huddle przedstawiciela ClickTale’a.

Uczestnicy zwracali często uwagę, że potężne wnioski niosą analizy, w których łączy się dane jakościowe oraz ilościowe. Swoją drogą jest na to bardzo prosty sposób–w niedalekiej przyszłości pewnie opiszemy go na naszym blogu.

Data integration

Tutaj rozmawialiśmy o tym, jak łączyć różne zbiory danych w jednym narzędziu. Mało kto używa narzędzi klasy BI jak Tableau, które pozwalają łączyć różne zbiory danych w jednym systemie i bardzo łatwo je analizować. Nikt tak naprawdę nie śledzi telefonów przychodzących. Ocena mediów na podstawie numerów wyświetlanych w zależności o ciasteczka __utmz, była dla wielu nowością.

Duża dyskusja wywiązała się na temat etyki i prawnych aspektów przekazywania informacji o użytkowniku strony do systemów jak Google Analytics. Zwłaszcza uczestnicy z Niemiec mówili, że w ich kraju dużym problemem jest, aby np. przekazać ID zalogowanego użytkownika.

Concept and implementation of AB an multivariate testing

To był najlepszy huddle, w którym wzieliśmy udział w czasie tych dwóch dni. Może dlatego, że uczestnicy byli bardzo doświadczenie jeżeli chodzi o testy A/B i wielowymiarowe. Okazało się, że większość dobrych praktyk, które przy testowaniu wykorzystujemy w codziennej pracy, są wykorzystywane przez innych. Jedną z ciekawszych, która często się pojawiało (co polecamy również Wam), to prowadzenie bazy wiedzy na temat przeprowadzonych testów. Jest to niesamowite źródło wiedzy i samodoskonalenia.

Z ciekawostek dowiedziałem się, że wśród uczestników bardzo popularne są testy A/A. Prowadzi się je nie tylko w celu weryfikacji metodyki testowania, którą wykorzystuje dane narzędzie, ale również dla walidacji nowo publikowanych wersji swojej strony.

Oprócz tego mało kto wykorzystuje testy wielowymiarowe. Przyczyną nie jest na pewno mały ruch, ale bardzo duża trudność wytłumaczenia wyników właścicielom biznesowym…

Analyst recruitment and retention

Tutaj okazuje się, że nieważne czy to Polska, Niemcy, czy USA bardzo trudno jest znaleźć doświadczonego analityka internetowego. Wspólnie stwierdziliśmy, że głównym powodem jest nowość naszej dyscypliny oraz brak studiów kierunkowych. Problemem jest również sam fakt, że młodzież na studiach nie jest świadoma, że może iść w tym kierunku. Na pewno większa świadomość jest wśród studentów finansów, którzy wiedzą, że w razie czego znajdą pracę w banku, księgowości czy audycie finansowym.

Podsumowanie

Udział w konferencji X Change Berlin to było dla mnie bardzo ciekawe przeżycie. Dzięki tej konferencji poznaliśmy praktyki stosowane przez firmy z Zachodu, ale przekonaliśmy się również, że nie mamy się czego w Polsce wstydzić, jeżeli chodzi o analitykę internetową:)

Tak swoją drogą, co myślicie w ogóle o zorganizowaniu konferencji w stylu X Change Berlin w Polsce?

TAG picture

Tagi:

Historie sukcesów

Optymalizacja GTM, która odblokowała skalowalność badań HotJar
Zobacz case
Współpraca w modelu opieki analitycznej
Zobacz case
Lepsza jakość danych przy tym samym pokryciu transakcji
Zobacz case

Ostatnie wpisy na blogu

| 21 kwietnia 2026
Zlecenie analitykowi pytania o ilość ruchu z poszczególnych źródeł w marcu 2026 wydaje się proste z biznesowego punktu widzenia. Odpowiedź analityczna powinna być równie ...
Czytaj więcej
| 14 kwietnia 2026
To typowy wykres ruchu organicznego w 2025 roku. Szczególnym momentem jest marzec 2025, kiedy wprowadzono AI Overviews. Od tego czasu wyświetlenia w wynikach wyszukiwania Google ...
Czytaj więcej
| 12 kwietnia 2026
Limango rozwija analitykę w e-commerce, dzięki czemu osiąga 50% wzrost współczynnika konwersji. Branża: E-commerce Klient: Limango Polska (Wrocław, Polska) Strona: www.limango.pl ...
Czytaj więcej