Już jakiś czas temu odbyłem rozmowę, podczas której próbowałem wyjaśnić mojej koleżance, czym na co dzień zajmuje się nasza firma. Starałem się, aby dokładnie opowiedzieć, co robimy i w jaki sposób przekłada się to na biznesy naszych klientów. Jednak, gdy usłyszałem to jedno zdanie, stwierdziłem, że moje wyjaśnienia spełzły na niczym. Uznałem, że ustny przekaz to zdecydowanie za mało, a całość należy “ubrać” w pisemną wersję. I właśnie tak zrodził się pomysł na stworzenie tego artykułu
Ciekawi Cię, co to za zdanie? Już opowiadam. Otóż, po pewnym czasie, gdy już wnikliwie wysłuchała mojej wypowiedzi, z jej ust padły słowa:
Oczywiście szybko wyprowadziłem ją z błędu. W końcu, idąc tym tokiem rozumowania, równie dobrze można byłoby powiedzieć, że każdy może być:
I tak dalej, i tak dalej. Ale czy to oznacza, że każdy byłby w stanie przygotować model gospodarki Polski; stworzyć przykuwającą oko ilustrację; napisać tekst, który porwie tłumy lub trenować zawodników, którzy osiągają sukcesy w sporcie? No nie do końca…
Zanim przejdę dalej – pozwól, że pozwolę sobie na małą prywatę i autoreklamę naszej firmy.
Co znajdziesz w tym artykule?
Czy analityk internetowy to zawód z przyszłością?
Czym zajmuje się analityk internetowy
Jakie cechy powinien mieć analityk internetowy, aby robić to dobrze?
Analityk jest ogniwem, które łączy biznes z technologią
Analityk internetowy musi znać się na analizach i umieć prezentować wyniki
Analityk internetowy musi wiedzieć “co” i “jak” działa
Analityk internetowy musi być samodzielny
Analityk internetowy musi umieć rozmawiać, tłumaczyć i przekonywać
Analityk internetowy musi rozumieć biznes
Najpopularniejsze oprogramowanie do analizy danych internetowych
Tyle umiejętności, a tylko 1 człowiek? Czy taka osoba w ogóle istnieje?
Czy praca analityka jest aż tak wymagająca?
Praca analityka internetowego – podsumowanie
Na początku muszę zaznaczyć, że analityka internetowa to stosunkowo młody obszar zawodowy, który tak naprawdę znajduje się dopiero na początku swojej drogi.
Nie wierzysz? Zatem spróbuj przypomnieć sobie, jak wyglądał Internet (w Polsce i na świecie) odpowiednio: 10, 15, i 20 lat temu. Czy kojarzysz, aby w tamtych czasach ktoś w ogóle myślał o korzystaniu z bardziej zaawansowanej analityki działań w sieci? Ok, nawet jeśli tak było – robiło to maksymalnie kilka procent wszystkich firm.
Za dobry przykład może posłużyć początek mojej kariery. Sam działam w tym temacie od 2009 roku i mogę śmiało powiedzieć, że w tamtych czasach byłem jednym z niewielu, którzy zaczęli zdobywać kompetencje właśnie w tym zakresie.
Jak widzisz – analityka internetowa to naprawdę perspektywiczna dziedzina. W końcu w samej tylko Polsce mamy grubo ponad 28 milionów internautów, a sektor e-handlu z roku na rok rośnie w siłę.
To także oznacza, że świadomość potrzeby analizy danych płynących z działalności on-line jest coraz bardziej widoczna wśród polskich firm. A tylko kwestią czasu jest tworzenie coraz bardziej zaawansowanych struktur analitycznych w największych organizacjach.
Tak więc rozwiewając wszystkie wątpliwości raz na zawsze – pragnę powiedzieć głośno i wyraźnie, że:
Skoro już wiesz, że analityka internetowa nie polega tylko na generowaniu i “przeklepywaniu” raportów, a posiadanie wpiętych kodów Google Analytics nie zrobi z Ciebie pełnoprawnego analityka internetowego – pora powiedzieć sobie więcej o obowiązkach tego typu specjalistów.
W Polsce wciąż “pokutuje” przekonanie, że analityka internetowa to tylko gromadzenie danych, a następnie – tworzenie na ich podstawie raportów (za pomocą różnych narzędzi). Oczywiście – jest to jeden z elementów pracy analityków internetowych. Jednak stanowi on zaledwie cząstkę całego procesu, który nosi miano analizy danych.
Głównym zadaniem analityka jest bowiem dostarczanie rekomendacji, które prowadzą do realizacji celów biznesowych danej organizacji. Jednak, aby było to możliwe, “po drodze” musi dojść do kilku innych zdarzeń, do których zaliczamy m.in.:
Tak, zdecydowana większość wysiłków przypada właśnie na obszar związany z gromadzeniem wszelkich niezbędnych informacji. Wyciąganiem ich z niezbędnych narzędzi, agregowaniem, standaryzowaniem i wstępną selekcją.
Od siebie dodam tylko, że jest to jeden z najbardziej czasochłonnych procesów. Aby lepiej to zobrazować – mogę powiedzieć, że ten krok stanowi zazwyczaj 80, a nawet 90% czasu całej pracy nad danym przypadkiem, który podlega analizie.
Po pozyskaniu i wstępnym “obrobieniu” danych można przystąpić do przygotowania skondensowanego raportu. Sam raport (dotyczący np. źródeł ruchu) nie jest podstawą do podejmowania decyzji). Jednak w momencie, gdy przekopiemy dane i będziemy np. w stanie ocenić efektywność poszczególnych źródeł dla konkretnych segmentów użytkowników, a tym samym zarekomendować konkretne działania w postaci kampanii reklamowych – to właśnie tutaj zacznie się przygoda z prawdziwą analityką internetową.
Kolejnym zadaniem analityka jest monitorowanie danych dotyczących organizacji i tworzenie efektywnych systemów raportowania. W tym przypadku wyzwaniem jest dobór raportowanych metryk tak, aby pasowały do celów biznesowych organizacji (tzw. KPI). Mogę tylko nadmienić, że tony raportów możliwych do wygenerowania wcale nie ułatwiają tej pracy.
Jest to zdecydowanie jeden z najtrudniejszych etapów. Zadaniem dobrego analityka jest również pokazanie, co tak naprawdę znaczą te wszystkie dane. Co kryje się za wykresami, o czym mówią słupki, a przede wszystkim – jaki mają wpływ na obecne i dalsze funkcjonowanie firmy.
Dobry analityk musi umieć realnie wpływać na organizację. Aby jego praca przynosiła efekty, na podstawie swoich analiz, musi przekonać przełożonych do podjęcia faktycznych działań.
Na początku powiem tylko jedno: nie przeraź się, bo jest tego naprawdę dużo. Profesjonalny analityk to tak naprawdę człowiek o wielu talentach, który musi:
No i oczywiście – wiedzieć co nieco o analizie danych* 🙂
Źródło: KAIZEN Analytics Blog
Jeżeli dopiero aspirujesz do tego zawodu – uspokajam. Na początku wystarczą Ci podstawy. Większość tych kompetencji nauczysz się “na żywym” organizmie – bezpośrednio w trakcie Twojej pracy nad projektami.
* Żartuję! W tym obszarze musisz być prawdziwym wymiataczem.
Właśnie dlatego w jego arsenale powinny znajdować się 3 główne kompetencje: analityczna, technologiczna i biznesowa.
Warto, aby posiadał podstawową wiedzę z zakresu marketingu, w tym rozumiał mechanizmy rządzące: SEO, marketing automation, afiliacją, reklamami PPC, social mediami i wieloma innymi obszarami promocji.
A teraz, jak na prawdziwego analityka przystało, pozwól, że rozłożę do na czynniki pierwsze. Zobacz, co musisz mieć, aby stać się naprawdę dobrym w tym fachu.
Ok, przyznaję – tym zdaniem raczej nie odkryłem Ameryki. Jednak powiedzenie “szewc bez butów chodzi” w tej dziedzinie nie znajduje żadnego odzwierciedlenia.
Jeśli chcesz być świetnym analitykiem – “w małym palcu” musisz posiadać takie umiejętności, jak: zaawansowana obsługa Excela, wizualizacja danych (PowerPoint lub inne narzędzia), praca na bazach danych (w tym znajomość SQL), a także obsługa innych niezbędnych narzędzi (Google Analytics, Google Tag Manager, Google Data Studio itp.).
Nie zaszkodzi, jeśli dorzucisz do tego wiedzę z zakresu przeprowadzania analizy klastrowej, segmentacyjnej i wielu innych.
Nie ma konieczności posiadania biegłej znajomości technologii projektowania stron internetowych, a tym bardziej programowania w kilku językach. To jednak nie oznacza, że możesz całkowicie zbagatelizować te obszary działalności firmy.
Dobry analityk nie musi umieć tworzyć stron czy kodować aplikacji, ALE powinien wiedzieć, w jaki sposób one funkcjonują. W tym obszarze przydaje się podstawowa i nieco zaawansowana wiedza na temat najpopularniejszych języków (HTML, CSS, JavaScript – w tym działania zmiennych, warunki i pętli), systemów CMS, czy też całej technologii stron internetowych**.
** Czym są i jak działają serwery (produkcyjny, testowy / deweloperski) oraz bazy danych? Co to takiego front- i back-end? Na czym polega technologia RWD? Jak funkcjonuje przeglądarka? I tak dalej.
Przynajmniej na tyle, na ile się da. Mam tu na myśli przede wszystkim wykonywanie podstawowych działań, które “teoretycznie” mogą nie mieścić się w jego kompetencjach i obowiązkach. Możemy zaliczyć do nich dokonywanie lekkich modyfikacji strony, a także zmianę i implementację kodów.
Posiadanie tej umiejętności jest szczególnie ważne, ponieważ daje podwójne korzyści. Pozwala ograniczyć udział osób trzecich, a przede wszystkim – oszczędza mnóstwo cennego czasu.
Wyobraź sobie, że uczestniczysz w ważnych negocjacjach biznesowych, które opiewają na grube miliony złotych. Potem próbujesz wyjaśnić najlepszemu kumplowi, że to naprawdę było już ostatnie piwo i pora iść do domu. A na koniec – stoisz przed prawie niemożliwym wyzwaniem powiedzenia Twojej babci, że nie chcesz drugiej dokładki.
Właśnie tak działa dobry analityk internetowy. Musi wiedzieć, jak rozmawiać z ludźmi, którzy reprezentują różne obszary organizacji: biznesu, marketingu, IT i wielu innych.
Chyba nie muszę dodawać, że każda z tych dziedzin charakteryzuje się swoim własnym slangiem, podejściem do priorytetów, a co za tym idzie – argumentami i sposobami komunikacji, których warto wobec nich używać 🙂 ?
Właśnie dlatego wskazane jest posiadanie wysokim umiejętności komunikacyjnych, a także wiedza na temat tzw. storytellingu. Oczywiście, nie chodzi o to, aby opowiadać bajki. W tym obszarze liczy się natomiast umiejętność budowania w głowach odbiorców właściwych obrazów. Tak, aby zrozumieli, co właściwie znaczą przedstawiane dane.
Zdecydowanie jedną z nadrzędnych cech, które są szczególnie pożądane pośród analityków internetowych, jest żywe interesowanie się tym, co dzieje się w firmie. Dla jasności – nie chodzi mi o ploteczki przy porannej kawie, a o dziedziny, które mają realny wpływ na bieżącą kondycję firmy – w tym jej przyszłość.
Mówiąc wprost: profesjonalny analityk internetowy musi wiedzieć, że jego praca jest wykonywana w konkretnym celu. Nie po to, aby zapełnić kolejne arkusze Excela. Nie po to, aby zabierać innym cenny czas podczas niekończących się prezentacji. I nie po to, aby uczyć kolegów, jak się robi tabele przestawne.
Analityka działa po to, aby zebrane dane i przedstawione na ich podstawie wnioski – mogły posłużyć do podejmowania trafionych decyzji biznesowych.
Wraz z rosnącą złożonością obecnych stron i aplikacji cyfrowych, analitycy internetowi coraz częściej korzystają z wyspecjalizowanych narzędzi – nie tylko do zbierania danych, ale także ich integracji, wizualizacji i analiz wielokanałowych. Poniżej przedstawiam zestawienie kluczowych rozwiązań wraz z tym, co je wyróżnia i kiedy warto po nie sięgnąć.
To obecnie najpopularniejsze narzędzie w obszarze analityki internetowej – używane zarówno przez małe, jak i średnie przedsiębiorstwa. GA4 integruje zachowania użytkowników na stronie i w aplikacji, pozwala na definiowanie zdarzeń zamiast tradycyjnych sesji, a także wspiera analizy predykcyjne i integrację z ekosystemem Google (np. BigQuery, Ads).
Warto po nie sięgnąć, gdy potrzebujesz rozwiązania uniwersalnego, łatwo dostępnego i szeroko wspieranego – jednak pamiętaj, że w kontekście prywatności i własności danych mogą pojawić się ograniczenia.
Matomo to narzędzie typu open-source, które kładzie duży nacisk na kontrolę właściciela nad danymi i zgodność z regulacjami (np. RODO).
Idealne rozwiązanie, kiedy priorytetem jest pełna własność danych, samodzielne hostowanie lub niski poziom zależności od dostawców zewnętrznych.
Narzędzie klasy enterprise, przeznaczone dla dużych organizacji, które analizują zachowania użytkowników w wielu kanałach (web, mobile, offline) i potrzebują zaawansowanych funkcji segmentacji, raportowania w czasie rzeczywistym i integracji z ekosystemem Adobe.
Warto je rozważyć, gdy skalujesz działania analityczne i masz zasoby na dedykowane wdrożenie.
Choć pierwotnie nie są narzędziami stricte web-analizowymi, to coraz częściej używane są do wizualizacji i analizy danych internetowych – zwłaszcza gdy łączymy dane reklamowe, CRM, e-commerce i inną działalność online.
Znakomite, gdy potrzebujesz raportów menedżerskich, dashboardów z wieloma źródłami danych i współpracy między zespołami.
Te narzędzia uzupełniają klasyczne analizy ilościowe o obserwacje jakościowe: mapy cieplne, nagrania sesji użytkowników, analiza przewijania strony, kliknięć, wyjść z formularzy.
Warto je wdrożyć, gdy chcesz zrozumieć jak użytkownicy się zachowują – nie tylko ile ich jest i skąd trafiają.
Przyznaję, że niełatwo znaleźć specjalistę, który łączyłby w sobie wszystkie wyżej wymienione cechy. Dlatego w wielu firmach za ten zakres kompetencji odpowiada nie jedna czy nawet dwie osoby, a całe zespoły analityków.
Z drugiej strony – jest to jasny znak, że prawdziwie kompetentnych i wszechstronnych analityków internetowych jest nadal bardzo niewielu. A to z kolei oznacza, że jeśli już się znajdą – są naprawdę bardzo dobrze DOceniani i WYceniani 🙂
Pewnie po tych wszystkich punktach zdarzyło Ci się pomyśleć, że praca takiego specjalisty wiąże się z ogromną odpowiedzialnością i to na jego barkach spoczywa “być albo nie być” firmy. W tym miejscu muszę powiedzieć, że coś w tym jest.
Analityk dostaje problem, na który musi zaproponować możliwe najkorzystniejsze dla firmy kroki. Opierając się na posiadanej wiedzy oraz swoim doświadczeniu – stawia hipotezy, wskazuje wady i zalety, jednocześnie przedstawiając możliwe konsekwencje wynikające z podjęcia lub zaniechania konkretnych akcji.
Informacje, które dostarcza, mają ogromny wpływ na podejmowanie (czasami bardzo poważnych) kroków biznesowych. I choć ostateczna decyzja co do ich wdrożenia, spoczywa na barkach osób odpowiedzialnych za konkretny obszar działania firmy – nie można oprzeć się wrażeniu, że rola analityka internetowego jest wręcz nieoceniona.
W końcu decyzje oparte na twardych danych cechują się największym prawdopodobieństwem trafności. Z kolei brak dostępu do kluczowych informacji (oraz ich właściwej interpretacji) znacznie ogranicza szanse na odniesienie sukcesu. Oczywiście, im wyższa jakość rekomendacji, tym również większa szansa na to, że to właśnie dzięki nim, biznes będzie rósł.
W ten sposób można powiedzieć, że bez jego rekomendacji, osoby decyzyjne są często, jak “dzieci we mgle” ;). Tak więc, jak widzisz – pozycja analityka internetowego w organizacji, której zależy na rozwoju, jest po prostu fundamentalna.
Praca w obszarze analityki internetowej daje naprawdę dużo satysfakcji. Z jednej strony analitycy mają realny wpływ na działania organizacji i widzą wymierne efekty swojej pracy. W końcu to, co robią, może przekładać się na zysk.
Wyznaczają działania, w które firma powinna inwestować. Szukają przyczyn nietrafionych decyzji, a także monitorują kluczowe metryki. Do tego dobierają narzędzia i znajdują nisze, które warto wykorzystać w dalszym rozwoju organizacji.
Po prostu: analitycy internetowi mają znaczenie – szczególnie w firmach, które mają w planach wzrost, zdobywanie kolejnych obszarów rynków, a co za tym idzie – budowanie przewagi konkurencyjnej.
Historie sukcesów
Ostatnie wpisy na blogu