Opisując podejście do analityki internetowej wspominałem o procesie ciągłego doskonalenia, który pomaga wyznaczać i realizować cele w każdym z obszarów mierzonych za pomocą zaprojektowanych KPI.
Pisząc kilka dni temu artykuł do Marketingu przy Kawie na temat wykorzystywania danych z Internetu opisałem 5 kroków, z których może składać się taki proces (i osobiście z powodzeniem z tego schematu korzystam).
Nie chcę powtarzać treści, dlatego nim przeczytasz poniższy artykuł przeczytaj najpierw akapit „KPI – następne działania” w artykule „Jak efektywnie wykorzystywać dane z Internetu” opublikowanym na Marketingu przy Kawie.
Oto 3 głosy, których powinniśmy unikać formułując i realizując cele zmierzające do poprawy kluczowych wskaźników wydajności (KPI):
Dobrze opracowana strategia analityki internetowej jest procesem ciągłym i dzięki temu założeniu, każdemu z celów biznesowych zostanie w końcu poświęcona należyta uwaga. Częstym błędem jest zmienianie zbyt wielu rzeczy na raz. Powoduje to brak możliwości przypisania pozytywnych lub negatywnych rezultatów pojedynczej zmianie. Nie wiemy co poprawiło, a co pogorszyło nasz rezultat – ergo jesteśmy tam gdzie zaczynaliśmy.
Wniosek: postępuj metodą małych kroków
Liczba kombinacji, oczekiwana poprawa konwersji oraz ruch na stronie wpływaj na długość przeprowadzanego testu. Prawdą jest, że testy nowych propozycji nie powinny trwać zbyt długo. Długie testowanie nie przynosi pozytywnych efektów (wpływ czynników zewnętrznych, sezonowość, utrata potencjalnych korzyści). Co więcej, dobrze zaprojektowane zmiany przynoszą szybkie rezultaty. Jeżeli nie da się szybko zaobserwować poprawy – oznacza to, że najprawdopodobniej sugerowane zmiany są kiepskie lub pracujemy nad złymi elementami. Czemu tracić 30 dni na jeden test, który przyniesie nam 5% poprawę, jeżeli w tym czasie możemy przeprowadzić dwa testy, które łącznie dadzą nam 50% wzrost współczynnika konwersji?
Wniosek: przeprowadzaj niezbyt długie testy (min. 7, max. ok 14 dni)
Podpowiedź: korzystaj z kalkulatora długości trwania testu
Wiesz co zadziałało w Twoich testach – to świetnie! Jeszcze ważniejsze jednak byś wiedział, co poszło nie tak. Częstą negatywną praktyką jest powtarzanie tych samych błędów w nieskończoność. Prowadź spis wszystkich wprowadzanych zmian, aby takie sytuacje się nie zdarzały.
Wniosek: śledź i zapisuj tak pozytywne jak i negatywne zmiany
W swych założeniach proces ciągłego doskonalenia jest zbliżony do procesu Six Sigma. Niewielu biznesom udaje się od razu zaprojektować swój przekaz w Internecie w sposób niemalże doskonały. Dzięki procesowi ciągłego doskonalenia przedsiębiorstwo może ciągle testować nowe pomysły, wprowadzając ulepszenia i pozbywając się tych, które nie przynoszą poprawy. Każda strategia analityki internetowej powinna zawierać w swoich ramach proces ciągłego doskonalenia, bo jest to jedyna droga do osiągnięcia wymiernych sukcesów.
Historie sukcesów
Ostatnie wpisy na blogu