Jeżeli po zapoznaniu się z tytułem tego wpisu w Twojej głowie pojawiło się pytanie “Ale o co w ogóle chodzi?!” – uspokajam, z pewnością nie jesteś jedyną taką osobą. 😊 Sam muszę przyznać, że w pewnym momencie nawet ja miałem problemy z poruszaniem się w gąszczu przepisów, ustaleń i komunikatów, które w wielu miejsca potrafiły się wykluczać czy po prostu sobie zaprzeczać. Właśnie dlatego, z myślą o osobach takich, jak Ty (a po części takich, jak ja), postanowiłem napisać artykuł, który to wszystko objaśni.
Chcesz poznać definicję, specyfikę, początki oraz przyszłość tzw. DPF? W tym artykule znajdziesz wszystko, co potrzebne, aby rozeznać się w tym temacie oraz dowiedzieć się, do czego służy zawiązane pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi – porozumienie Data Privacy Framework.
Co znajdziesz w tym artykule?
Co to jest Data Privacy Framework?
Aktualne wyzwania i linie sporu wokół EU-US Data Privacy Framework w 2025–2026
Jaka jest geneza Data Privacy Framework?
Decyzja o adekwatności – co to takiego?
Jak wyglądała przeszłość poprzednika Data Privacy Framework?
Jak kwestia DPF prezentowała się w 2022 roku?
Przyszłość Data Privacy Framework. Czego możemy spodziewać się w 2023 roku?
Założenia DPF, czyli co tak naprawdę oznacza wdrożenie tych zapisów?
EU-US Data Privacy Framework – podsumowanie
Jaki jest znaczenie DPF dla Twojego biznesu?
Data Privacy Framework (w skrócie DPF) dotyczy swego rodzaju porozumienia pomiędzy USA i UE, które ma na celu określenie zasad związanych z przekazywaniem oraz przetwarzaniem danych osobowych obywateli Unii Europejskiej. Można powiedzieć, że stanowi odpowiedź na dwa poprzednie programy – “Safe Harbour” oraz “Privacy Shield”, które decyzją TSUE, zostały uznane za nieważne.
Debata wokół EU-US Data Privacy Framework (DPF) trwa nadal – choć ramy te zostały formalnie uznane za „odpowiednie” przez Generalny Sądu UE we wrześniu 2025 r., to nadal pojawiają się poważne zastrzeżenia ze strony organizacji pozarządowych i ekspertów. Trybunał oddalił próbę unieważnienia porozumienia (Latombe v. Komisja), co na razie daje firmom pewność transferów danych, ale prawnicy wskazują, że sprawa może trafić do Trybunału Sprawiedliwości UE i nowe wyzwania nadal są możliwe.
W dużym skrócie można powiedzieć, że stanowi on bezpośrednią kontynuację innego, pochodzącego z marca 2022 roku, porozumienia tzw. Trans – Atlantic Data Privacy Framework, które zostało zawarte na linii Stany Zjednoczone – Unia Europejska.
Jak łatwo się domyślić – jego treść dotyczyła ochrony prywatności. A mówiąc konkretniej – władze USA zobowiązały się do ustrukturyzowania pracy swoich służ wywiadowczych (dotyczącej dostępu, przetwarzania oraz wykorzystywania danych na temat obywateli UE).
Następstwem takiego porozumienia było, wydane przez prezydenta USA – Joe Bidena, specjalne polecenie (tzw. Executive Order) mające na celu wdrożenie odpowiednich zmian w amerykańskim prawie. Takie kroki prawne ze strony USA pozwoliły również na podjęcie odpowiednich kroków w UE, a dokładniej tzw. decyzji o adekwatności.
Wspomniana już decyzja o adekwatności to nic innego, jak pewnego rodzaju “pozwolenie”, dzięki któremu państwo nienależące do Unii Europejskiej, może przetwarzać dane osobowe jej obywateli. Praktycznie tak, jakby samo również było jej członkiem.
Warunek stanowi przestrzeganie surowych standardów, których doskonały przykład stanowi, chociażby RODO. Oczywiście, w przypadku podmiotów z USA (Facebooka, Google’a i kilku innych) – nie muszą być one do końca identyczne. Ważne, aby w zbliżony sposób chroniły wszelkich kluczowych i wrażliwych informacji.
Taki zabieg sprawia, że wybrane amerykańskie podmioty* mogą swobodnie zbierać, przetwarzać, a nawet przesyłać dane. I to bez konieczności przeprowadzania badań czy dodatkowych procedur sprawdzających.
* Warto wspomnieć, że treść porozumienia uwzględnia wyłącznie firmy, które wchodzą w skład dedykowanego programu.
W tym miejscu muszę zaznaczyć, że pierwsze poważne postanowienia w tej materii miały miejsce jeszcze w 2016 roku. Początkowo takim dokumentem była wspomniana wyżej tarcza “Privacy Shield”, której zapisy przyjęto dokładnie 12 lipca 2016 r. Blisko 4 lata później, bo w 16 lipca 2020 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej postanowił, że uchwalone wcześniej przepisy nie zapewniają właściwego poziomu ochrony danych mieszkańców UE. Co za tym idzie – zdecydował o uchyleniu wcześniejszej decyzji, a kwestia przesyłu i przetwarzania danych pomiędzy UE i USA ponownie nie była objęta żadnym mechanizmem.
Treść tzw. Tarczy Prywatności unieważniono z dwóch zasadniczych powodów.
W kwestii negocjacji regulacji prawnych dotyczących Data Privacy Framework, do jakich doszło pomiędzy przedstawicielami Unii Europejskiej oraz władzami Stanów Zjednoczonych, to właśnie rok 2022 był prawdziwym “game-changerem”.
Trwające ponad rok negocjacje na linii przewodnicząca UE Ursula von der Leyen oraz prezydent USA Joe Biden, zaowocowały następnymi krokami:
* Bądź jak kto woli – „delikatnego” nieporozumienia.
Oczywiście, potwierdzenie właściwego stopnia ochrony wcale nie jest równoznaczne z podjęciem odpowiednich kroków prawnych. Kolejnymi niezbędnymi działaniami, które zostaną podjęte prawdopodobnie w 2023 roku, będą: projekt decyzji stwierdzającej odpowiedni stopień ochrony, a tuż po niej – rozpoczęcie samej procedury jej przyjęcia.
Ta ostatnia wiąże się z koniecznością przeprowadzenia dodatkowych etapów, w tym:
Po wykonaniu tych działań Komisja Europejska będzie mogła podjąć finalną decyzję.
Kluczowe wnioski płynące z tego rodzaju porozumienia możemy podzielić na dwie zasadnicze grupy.
Możliwości przetwarzania danych dotyczą wyłącznie certyfikowanych podmiotów, które należą do specjalnego programu. Podobnie, jak w przypadku europejskich standardów – będą musiały one informować o fakcie przetwarzania tego typu danych.
Amerykańskie podmioty uprawnione do przetwarzania danych są zobowiązane do przestrzegania zasad opisywanych przez RODO. Dotyczy to zarówno administratorów, jak również jednostek działających na terenie Stanów Zjednoczonych.
Decyzja przyjęcia do programu Date Privacy Framework będzie poprzedzona procesem certyfikacji, za który odpowiada Departamentu Handlu USA. Certyfikat ma rok ważności, po którym można ubiegać się o jego przedłużenie.
W myśl przepisów zmianie ulegnie również podejście do osób oraz podmiotów, których dotyczy przetwarzanie danych. DPF umożliwi im składanie skarg, które mogą kierować zarówno do jednostek przetwarzających dane, jak i instytucji związanych administracji państwa (bezpośrednio w USA). Dodatkowo tego rodzaju roszczenia bądź skargi będą mogły być kierowane również do podmiotów Unii Europejskiej.
Mogę śmiało stwierdzić, że wdrożenie Data Privacy Framework należy rozpatrywać jako pozytywny krok w stronę usystematyzowania przepisów, a co za tym idzie – przede wszystkim wyjście z “prawnego klinczu”, w jakim do tej pory znajdowało się wiele jednostek.
DPF w jasny sposób określa granice “kto” i “co” może robić z danymi należącymi do obywateli Unii Europejskiej. Jednocześnie dbając o transparentność ich przetwarzania, jak znacząco podnoszą poziom ochrony.
Jeśli jeszcze nie do końca udało Ci się zrozumieć ideę oraz złożoność tych wszystkich procesów, a mimo wszystko chcesz wiedzieć “czy” oraz w jaki sposób mogą one wpływać na Twoją firmę (zwłaszcza na dane, które pozyskujesz i przetwarzasz, chociażby za pomocą narzędzi należących do Google bądź Facebooka) – mamy dla Ciebie gotowe rozwiązanie.
Skorzystaj ze wsparcia fachowców Conversion, którzy – nie bójmy się tych słów – praktycznie “zjedli zęby” na tego typu tematyce. Jeżeli chcesz uzyskać fachową pomoc – pogadajmy.
Więcej artykułów w tematyce prywatności już niebawem!
Historie sukcesów
Ostatnie wpisy na blogu