Dzień 0: Przygotowania i pierwsze wrażenia
Jak trafiliśmy na Web Summit?
Dzień 1: Stoisko, rozmowy i networking
Dni 2-3: Czas na wiedzę i inspiracje
Podsumowanie wyjazdu
Po przylocie do Lizbony pojawiły się drobne opóźnienia związane z odbiorem bagażu, mimo że podróżowaliśmy jedynie z podręcznym. Widać było, że wielu pasażerów przybyło na Web Summit. Zarejestrowaliśmy się od razu na lotnisku, gdzie znajdowały się przeznaczone do tego punkty, po czym udaliśmy się do hotelu.
Tego dnia skupiliśmy się na kwestiach organizacyjnych: odwiedziny naszego stoiska, zwiedzanie – odwiedziliśmy m.in. uczelnię, na której studiowałem 16 lat temu, Park Edwarda oraz Stare Miasto, a wieczorem zostaliśmy zaproszeni na koktajl w Ambasadzie RP.
Nasze stoisko – część polskiej reprezentacji – znajdowało się w pawilonie numer jeden, tuż przy głównym wejściu, co czyni go jednym z pierwszych, które można zobaczyć po wejściu na teren wydarzenia. Cała przestrzeń wydarzenia robiła ogromne wrażenie. Widać było, że Lizbona żyje konferencją także na mieście: od komunikacji miejskiej po dedykowane autobusy, wszystko było dostosowane do obsługi uczestników.
Historia rozpoczęła się pod koniec września, gdy Dominik Wartecki opublikował na LinkedIn informację o możliwości wyjazdu na Web Summit. W ogłoszeniu pojawiła się informacja, że można przyjechać na wydarzenie bezpłatnie jako reprezentant kraju. Warunkiem było nagranie pitchu wyjaśniającego, dlaczego to właśnie nasza firma powinna zostać wybrana. Czasu było niewiele. W piątek o godzinie 14:00 otrzymałem informację, że do 17:00 powinienem przesłać wideo z pitch deckiem. Było to bardzo mało czasu na przygotowanie materiału. Zwróciłem się do organizatorów z pytaniem o ostateczny termin wysyłki. Piątkowy wieczór to pora, w której niewiele osób ogląda nowe materiały. Termin składania aplikacji został wyznaczony na sobotę o 10:00. Poprosiłem więc o możliwość nagrania wideo do 9:00 w sobotę i przy wsparciu AI przygotowałem materiał, by zakwalifikować się do projektu.
Z hotelu wyruszyliśmy wcześniej, żeby przejść kontrolę bezpieczeństwa i zorientować się w harmonogramach. Na miejscu przygotowane było stoisko, przy którym była możliwość spotkania się z nami i porozmawiania o obecnych trendach w cyfrowym świecie – zainteresowanie tymi rozmowami było naprawdę ogromne. Podczas wydarzenia odbywały się także liczne dyskusje o trendach oraz aktualnych zmianach w świecie digital, zarówno w Europie, jak i na świecie. Wieczorem uczestniczyliśmy jeszcze w Poland Mixer, czyli wieczornym spotkaniu Polaków w ramach Web Summit, gdzie także nie brakowało dyskusji i wymiany doświadczeń.
Pierwszy dzień konferencji okazał się bardzo intensywny nie tylko pod kątem ogromu wiedzy i doświadczeń, ale także pod kątem zmęczenia fizycznego – odległości między stanowiskami i halami, które były na tyle duże, że naprawdę można było to odczuć.
W kolejnych dniach nie mieliśmy stoiska, więc ten czas był przeznaczony na słuchanie prelekcji i rozmowy z przedstawicielami różnych firm. To też dobra okazja, aby zainspirować się najnowszymi trendami w Europie i na świecie w obszarze danych, marketingu oraz szeroko pojętego online’u. Skupiliśmy się głównie na zdobywaniu wiedzy, ale nie zabrakło też wymiany doświadczeń.
Reprezentowanie Polski i Warszawy na Stoisku Narodowym budzi dumę i potwierdza, że obecność na tym wydarzeniu miała sens. Patrząc na to z perspektywy, warto rozważyć korzyści, które przynosi udział w takich konferencjach, niezależnie od samego faktu reprezentowania kraju. Pod względem merytorycznym podczas trzydniowego wydarzenia uczestniczyliśmy w dwóch prezentacjach, które okazały się wartościowe dla naszej firmy. Warto jednak zauważyć, że formuła takich wydarzeń, jak targi branżowe, nie zawsze skupia się wyłącznie na przekazywaniu wiedzy. Nawet na konferencjach nastawionych na warstwę merytoryczną często najwięcej można wynieść z jednej lub dwóch inspirujących prezentacji.
Patrząc z perspektywy networkingu i możliwości lepszego zrozumienia aktualnych trendów w świecie cyfrowym, zarówno w Polsce, jak i w Europie, udział w wydarzeniu pozwala poczuć atmosferę branży od środka. Temat AI zdecydowanie dominował w rozmowach i prezentacjach.
Podsumowując, wyjazd okazał się wartościowy dzięki możliwości nawiązania nowych kontaktów oraz poznania aktualnych kierunków rozwoju branży. Zapraszam do lektury kolejnych wpisów na blogu.

Historie sukcesów
Ostatnie wpisy na blogu