Single Post Background

Audyt Google Tag Manager (GTM) – jak go przeprowadzić?

CEO

27 lutego 2024

Czas czytania: 22 min

 

W świecie analityki internetowej kluczowe znaczenie ma skuteczne zbieranie danych. Jest to fundament, na którym opiera się cała struktura analizy — od konfiguracji przez procesowanie po raportowanie. W tym kontekście Google Tag Manager (GTM) odgrywa bardzo istotną rolę, umożliwiając precyzyjne śledzenie i gromadzenie informacji o zachowaniu użytkowników na stronie internetowej. Aby mieć pewność, że GTM działa poprawnie i zbiera dane we właściwy sposób, niezbędne jest przeprowadzenie audytu. Audyt Google Tag Manager pozwala na weryfikację poprawności implementacji tagów oraz upewnienie się, że wszystkie śledzone interakcje są zgodne z założonymi celami biznesowymi. Jest to istotne o tyle, że błędy w konfiguracji mogą prowadzić do niekompletnych lub nieprawidłowych danych, co z kolei skutkuje błędnymi wnioskami i nietrafionymi decyzjami biznesowymi.

Podsumowanie
  • Audyt Google Tag Manager jest niezbędny do weryfikacji poprawności zbierania danych i ich zgodności z celami biznesowymi, co zapobiega błędnym decyzjom.
  • Google Tag Manager (GTM) ułatwia zarządzanie skryptami (tagami) bez angażowania programistów, ale wymaga uporządkowania, by nie spowalniać strony.
  • Wyróżniamy skrypty synchroniczne (blokujące ładowanie) i asynchroniczne; optymalizacja ich użycia jest kluczowa dla metryk PageSpeed i User Experience.
  • Proces audytu obejmuje stworzenie dokumentacji narzędzi, weryfikację zbieranych danych oraz usunięcie zbędnych tagów i reguł („odchudzanie” GTM).
  • Najczęstsze błędy konfiguracyjne to: bałagan w kontenerze, nadużywanie niestandardowego HTML oraz stosowanie reguły „all pages” dla wszystkich skryptów.
  • Wdrożenie GTM Server-side przenosi przetwarzanie na serwer, co odciąża przeglądarkę, poprawia bezpieczeństwo danych i pomaga omijać AdBlocki.

 

Do czego służy Google Tag Manager?
Jak działają skrypty (tagi) w stronach internetowych?
Dlaczego warto przeprowadzić audyt Google Tag Manager?
Jak przeprowadzić audyt Google Tag Manager krok po kroku?
Największe błędy w konfiguracji GTM’a
GTM Server-side a GTM Client-side
Rezultaty audytu Google Tag Manager
Podsumowanie

Do czego służy Google Tag Manager?

Analityka online odgrywa kluczową rolę w zrozumieniu zachowań użytkowników oraz optymalizacji działań marketingowych. W tym kontekście istotnym narzędziem jest Google Tag Manager, który należy do rodziny Google Marketing Platform i służy do zarządzania tagami oraz zbierania danych na stronach internetowych.

Zarządzanie danymi online oraz ich analiza to procesy niezbędne dla rozwoju każdej działalności e-commerce. Narzędzia takie jak Google Tag Manager oraz Google Analytics są fundamentem skutecznej strategii digital marketingu, umożliwiając firmom podejmowanie trafnych decyzji opartych na solidnych danych. Warto więc zainwestować w kompetencje i narzędzia, które pozwolą na pełne wykorzystanie potencjału analityki online. Google Tag Manager (GTM) to narzędzie z rodziny Google Marketing Platform, które zajmuje kluczowe miejsce w arsenale narzędzi marketingowych obok takich gigantów jak Google Ads i Google Analytics. GTM jest częścią większej kategorii narzędzi znanych jako Tag Management Systems (TMS). Można go opisać jako rodzaj systemu zarządzania treścią, ale zamiast tradycyjnych treści, GTM specjalizuje się w zarządzaniu skryptami, czyli tagami, które są niezbędne do śledzenia i analizy ruchu na stronie internetowej.

Google Tag Manager ułatwia wdrażanie i aktualizację tagów, które są małymi fragmentami kodu, śledzącego różne akcje użytkowników na stronie. Dzięki temu narzędziu można szybko i sprawnie wdrożyć tagi analityczne, reklamowe czy testy A/B bez konieczności angażowania zespołu deweloperów.

Wykorzystanie Google Tag Managera ma bezpośredni wpływ na efektywność kampanii marketingowych. Pozwala na precyzyjne śledzenie konwersji oraz dostarcza dane niezbędne do ich optymalizacji. Dzięki temu możliwe jest poprawienie współczynnika konwersji i maksymalizacja ROI.

Kolejnym ważnym aspektem jest prawidłowa analiza danych. Firmy często dysponują dedykowanymi zespołami lub osobami odpowiedzialnymi za analizę danych z Google Analytics, które pozwalają na głębsze zrozumienie potrzeb klientów i dostosowanie do nich strategii biznesowej. Praca z danymi wymaga nie tylko technicznej wiedzy, ale również umiejętności wyciągania wniosków i formułowania rekomendacji.

W kontekście analityki online, nie można pominąć kwestii zgodności z przepisami RODO, które regulują przetwarzanie danych osobowych. Zapewnienie bezpieczeństwa danych użytkowników jest nie tylko obowiązkiem prawnym, ale także elementem budującym zaufanie i reputację marki.

Zalety systemów zarządzania tagami (TMS)

Tag Management Systems ułatwiają pracę marketerom i analitykom, umożliwiając łatwe dodawanie, aktualizowanie oraz zarządzanie tagami na stronie bez konieczności interwencji ze strony programistów. Dzięki temu możliwe jest szybkie wdrażanie narzędzi analitycznych, pixeli śledzących czy testów A/B, co znacząco przyspiesza pracę i pozwala na elastyczne reagowanie na zmieniające się potrzeby w zakresie digital analytics. Systemy zarządzania treścią (CMS), takie jak WordPress, umożliwiają modyfikację skryptów na stronie za pomocą interfejsu graficznego. Jest to kluczowe dla marketingu, ponieważ w marketingu chodzi o dane, a dane są zarządzane za pomocą narzędzi. Narzędzia marketingu internetowego są implementowane w naszym środowisku online właśnie poprzez skrypty, czyli różnego rodzaju tagi.

W przypadku implementacji konkretnego narzędzia, mamy dwie główne opcje. Możemy zlecić naszemu webmasterowi lub deweloperowi wbudowanie narzędzia bezpośrednio w kod HTML strony, lub możemy skorzystać z Google Tag Managera. Google Tag Manager pozwala za pomocą interfejsu graficznego określić, które skrypty powinny być uruchamiane i w jakim miejscu. Właśnie dlatego programiści często opisują Google Tag Manager jako „programowanie przez klikanie”.

Jak działają skrypty (tagi) w stronach internetowych?

Zanim przejdziemy do szczegółów audytu wdrożenia Google Tag Managera, warto zrozumieć podstawy działania strony internetowej. Każda strona składa się z kodu HTML, który jest strukturą witryny, oraz z dodatkowych skryptów, które dodają funkcjonalności lub pozwalają na zbieranie danych analitycznych. Google Tag Manager ułatwia zarządzanie tymi skryptami, umożliwiając łatwe wdrażanie i aktualizowanie tagów bez konieczności ingerencji w kod źródłowy strony. Kiedy użytkownik wpisuje adres strony internetowej w pasek przeglądarki, przeglądarka nawiązuje połączenie z serwerem DNS. Serwer DNS pełni rolę książki adresowej dla internetu, przypisując adresy IP serwerom, na których hostowane są poszczególne zasoby. Na przykład, wpisanie adresu www.conversion.pl skutkuje skierowaniem zapytania do DNS, który odpowiada odpowiednim numerem IP serwera, na którym znajduje się strona. Gdy adres ten zostanie zapytany, przeglądarka otrzymuje odpowiedź z serwera w postaci pliku HTML. Ten plik jest interpretowany przez przeglądarkę, a treść w formie tekstów, grafik oraz wideo staje się widoczna dla użytkownika.

Treści pobierane z serwera to nie tylko kod HTML, który jest przekształcany w teksty i grafiki, ale także narzędzia marketingowe, w tym te dedykowane analityce internetowej. Narzędzia takie jak Google Analytics czy Hotjar dostarczają dane dotyczące zachowań użytkowników na stronie. Zrozumienie tych danych jest kluczowe dla optymalizacji działań marketingowych i poprawy ogólnej użyteczności serwisu internetowego. W dziedzinie Digital Analytics, kluczową rolę odgrywają narzędzia pobierane w formie skryptów JavaScript. Warto zrozumieć, że skrypty te można podzielić na dwa główne typy ze względu na sposób, w jaki wpływają na ładowanie innych zasobów z serwera do przeglądarki. 

Skrypty synchroniczne a asynchroniczne

Zacznijmy od skryptów synchronicznych. Kiedy strona internetowa jest wczytywana i interpretowana przez przeglądarkę, wszystkie elementy kodu HTML są przetwarzane po kolei. Jeśli przeglądarka napotka skrypt synchroniczny, pozostałe zasoby nie zostaną wczytane, dopóki skrypt nie zostanie w pełni załadowany. Skrypty synchroniczne mogą być ryzykowne, ponieważ w przypadku, gdy narzędzie nie zadziała lub serwer nie odpowie, mogą one całkowicie zablokować ładowanie strony internetowej.

W przeciwieństwie do nich, skrypty asynchroniczne działają w taki sposób, że nawet gdy są ładowane podczas interpretacji kodu HTML, nie blokują one ładowania kolejnych zasobów, w tym treści, która jest istotna z perspektywy użytkownika. Większość narzędzi marketingowych opiera się na skryptach asynchronicznych, co oznacza, że potencjalnie nie wpływają one negatywnie na szybkość ładowania serwisu.

Zrozumienie różnicy między skryptami synchronicznymi a asynchronicznymi jest istotne dla optymalizacji wydajności strony internetowej, co bezpośrednio przekłada się na lepsze doświadczenie użytkownika oraz może wpływać na pozycjonowanie w wyszukiwarkach. W dziedzinie analityki online, jednym z kluczowych aspektów jest efektywność narzędzi wykorzystywanych do zbierania danych. Google Tag Manager (GTM) to podstawowe narzędzie w arsenale marketingu internetowego, które umożliwia gromadzenie danych niezbędnych do oceny efektywności działań marketingowych. W kontekście audytu GTM, istotne jest zrozumienie różnic między skryptami synchronicznymi a asynchronicznymi, gdyż mają one wpływ na wydajność witryny. Choć skrypty asynchroniczne mogą wydawać się optymalizować działanie serwisu, ich wpływ na wydajność nie jest jednoznaczny i wymaga dokładnej analizy.

Dlaczego warto przeprowadzić audyt Google Tag Manager?

Przy przeprowadzaniu audytu GTM, kluczowym czynnikiem jest efektywność witryny, na której jest on zaimplementowany. Efektywna strona umożliwia użytkownikom bezproblemowe wykonywanie zadań i osiąganie celów, dla których została stworzona. Współczynnik konwersji natomiast, jest podstawową metryką mierzącą skuteczność witryny i jest bezpośrednio powiązany z jej użytecznością oraz elementami sprzedażowymi.

Użyteczność serwisu ma kluczowe znaczenie dla współczynnika konwersji. Obejmuje ona zapewnienie, że użytkownik może łatwo osiągnąć swój cel bez napotykania przeszkód. W tym kontekście, prędkość ładowania strony jest jednym z najważniejszych elementów, który wpływa na doświadczenia użytkowników i ich zdolność do szybkiego dotarcia do pożądanych treści lub funkcji. Wysoka wydajność i szybkość strony są więc niezbędne dla zapewnienia pozytywnego wrażenia użytkowników i zwiększenia konwersji. Badania wykazują, że nawet jednosekundowe wydłużenie czasu ładowania może obniżyć współczynnik konwersji o 7%. Dlatego optymalizacja śledzenia w Google Tag Manager (GTM) jest niezbędna, aby z jednej strony zbierać maksymalną ilość danych do analizy marketingowej, a z drugiej – nie wpływać negatywnie na szybkość ładowania strony.

Należy zwrócić szczególną uwagę na prawidłową konfigurację GTM, aby zapewnić, że nie obciąża on nadmiernie strony, co mogłoby zaszkodzić doświadczeniom użytkowników i pozycji strony w wynikach wyszukiwania Google. PageSpeed, kluczowy parametr użyteczności, jest bezpośrednio związany z konfiguracją GTM. Przeprowadzone testy wykazały, że „zaśmiecony” GTM może znacząco obniżyć wyniki PageSpeed zarówno na komputerach stacjonarnych, jak i urządzeniach mobilnych.

Jak przeprowadzić audyt Google Tag Manager krok po kroku?

Aby przeprowadzić skuteczny audyt GTM, ważne jest, aby zacząć od dokumentacji używanych narzędzi marketingowych. Należy zidentyfikować, jakie skrypty i narzędzia są obecnie wdrożone na stronie, zarówno za pośrednictwem Google Tag Managera, jak i poza nim. To ułatwi zrozumienie obecnego ekosystemu i pomoże w wykryciu potencjalnych obszarów do optymalizacji. Nie wszystkie skrypty muszą być dostarczane za pośrednictwem Google Tag Manager (GTM). W rzeczywistości, istnieją skrypty, które powinny być uruchamiane tak szybko, że najlepiej jest je wykonać niezależnie od GTM. Dobrym przykładem są skrypty narzędzi do losowania użytkowników do testów A/B. Umieszczenie ich w GTM może prowadzić do sytuacji, w której użytkownik widzi zmianę wersji strony na alternatywną podczas testu. 

Dokumentacja i inwentaryzacja narzędzi

Kluczowym punktem wyjścia jest dokumentacja wszystkich narzędzi marketingowych. Jeśli takiej dokumentacji nie posiadamy, konieczne jest jej stworzenie. Proces ten jest dość żmudny, jednak niezbędny do tego, aby ruszyć dalej. Wykorzystuje się do tego zakładkę Network w konsoli deweloperskiej przeglądarki. Polega on na uruchomieniu strony, wykonaniu różnych akcji i monitorowaniu, jakie dane są wysyłane do zewnętrznych narzędzi. W dzisiejszym świecie cyfrowym, kluczowe jest zrozumienie, jak narzędzia analityczne są integrowane z naszymi produktami cyfrowymi. Pierwszym krokiem w tym procesie jest identyfikacja, czy narzędzia będą implementowane za pośrednictwem Google Tag Manager (GTM) czy innych systemów. To podstawowa wiedza niezbędna do efektywnego zarządzania danymi i przeprowadzenia skutecznego audytu TMS.

Gdy mamy już wykaz wszystkich narzędzi wykorzystywanych na naszej stronie internetowej i ich interakcje z zewnętrznymi serwisami, konieczne jest zrozumienie, jakie konkretne dane są przez nie przetwarzane. Ważne jest, by znać zarówno dane widoczne dla użytkownika, jak i te, które są przetwarzane w tle. Przykładowo, podczas składania zamówienia przez klienta, jedną z kluczowych informacji jest wartość zamówienia, która później zostanie zarejestrowana jako przychód w systemach analitycznych.

W tym kontekście niezwykle przydatna okazuje się tzw. warstwa danych, która ekstrahuje i udostępnia informacje bezpośrednio z kodu źródłowego strony. Dzięki temu, Google Tag Manager może korzystać z tych danych poprzez zdefiniowane zmienne. Ponadto, w kontekście tagów marketingowych, wartościowe mogą być informacje takie jak profil zalogowanego użytkownika, jego historia zakupów czy łączna kwota wydatków w serwisie.

Kluczowe tutaj są więc dwa aspekty: pierwszy to zestaw narzędzi analitycznych wykorzystywanych na stronie, a drugi to mapa danych, które te narzędzia wydobywają z aplikacji. Zrozumienie i właściwe zarządzanie tymi elementami jest fundamentem efektywnej analityki online. W dziedzinie analityki online kluczowe jest efektywne wykorzystanie narzędzi do zbierania danych. Istnieje jednak ryzyko posiadania nadmiaru narzędzi, które nie są w pełni wykorzystywane, a jedynie obciążają szybkość witryny i wpływają na jej użyteczność. Optymalizacja narzędzi analitycznych powinna zatem zaczynać się od dialogu z działem biznesowym w celu ustalenia, które z nich są faktycznie wykorzystywane. W przypadku niewykorzystywanych narzędzi, lepiej jest czasami z nich zrezygnować, aby poprawić wydajność strony i wrócić do nich, gdy będą potrzebne.

Optymalizacja i „odchudzanie” konfiguracji

Kolejnym krokiem jest przegląd i ewentualna rezygnacja z nadmiarowych narzędzi. Po ustaleniu ostatecznej listy narzędzi, należy dokonać weryfikacji wykorzystywanych danych. Przykładowo, informacje takie jak koszt złożenia zamówienia czy dane zalogowanego użytkownika mogą być łatwo dostępne w interfejsie użytkownika, a Google Tag Manager (GTM) może je pobierać bezpośrednio z front-endu. Jednak bardziej efektywnym rozwiązaniem jest stworzenie i rozwój warstwy danych, co zapewnia lepszą konfigurację i przyszłe wdrożenia.

Ostatecznie, po analizie biznesowej, następuje „odchudzenie” konfiguracji GTM. W tym etapie należy dokładnie przeanalizować konfigurację tagów i zdecydować, które z nich są niezbędne, a które mogą być usunięte, aby uniknąć dublowania informacji. Taki proces optymalizacji jest nie tylko korzystny dla wydajności witryny, ale także dla klarowności i precyzji zbieranych danych, co jest nieocenione w procesie podejmowania decyzji biznesowych. 

Największe błędy w konfiguracji GTM’a

Pierwszym i zarazem najczęstszym błędem jest zaniedbanie porządku wśród tagów, reguł i zmiennych w GTM. W praktyce oznacza to, że po przeprowadzeniu testów, nieusunięte elementy pozostają w konfiguracji. To może prowadzić do zwiększenia rozmiaru skryptu GTM, co negatywnie wpływa na czas ładowania strony. Każdy niepotrzebny tag, reguła czy zmienna to dodatkowy balast, który spowalnia działanie witryny, a tym samym może obniżyć jej pozycję w wynikach wyszukiwania oraz pogorszyć doświadczenie użytkownika.

Optymalna konfiguracja GTM powinna zatem zawierać tylko te narzędzia, które są niezbędne dla marketingu i dostarczają wartościowe dane. Redukcja nadmiaru elementów nie tylko przyspieszy witrynę, ale również ułatwi zarządzanie tagami i zwiększy przejrzystość działań analitycznych. Warto regularnie przeglądać i aktualizować ustawienia GTM, aby uniknąć niepotrzebnego obciążenia strony i zapewnić jej szybkość oraz efektywność.

Nadużywanie niestandardowych tagów

W świecie Digital Analytics, jednym z powszechnych błędów jest nadużywanie niestandardowych tagów w Google Tag Manager (GTM). GTM oferuje różne typy tagów, w tym wbudowane moduły dla popularnych narzędzi, takich jak Google Analytics, Google Ads czy Floodlight, a także możliwość dodawania niestandardowego kodu HTML. Chociaż GTM umożliwia wstawianie skryptów za pomocą niestandardowego HTML, często lepszym rozwiązaniem jest korzystanie z modułów wbudowanych lub, jeżeli dostępne, z szablonów dla określonych narzędzi.

Korzystanie z wbudowanych skryptów modułowych jest zalecane, ponieważ osoby bez zaawansowanych kompetencji w zakresie JavaScript czy HTML mogą nieoptymalnie implementować skrypty pobrane bezpośrednio od dostawców zewnętrznych. Takie działanie może mieć niekorzystny wpływ na wydajność serwisu internetowego, w tym na jego prędkość ładowania.

Wcześniej wspomniałem o różnicy między skryptami synchronicznymi a asynchronicznymi, podkreślając, że skrypty asynchroniczne są korzystniejsze dla szybkości ładowania strony. Mimo że skrypty asynchroniczne pozwalają na wczytywanie kolejnych zasobów strony, nawet jeśli na jej początku znajduje się skrypt asynchroniczny, to procesowanie tego JavaScriptu może wpływać na szybkość ładowania pozostałych zasobów. Dlatego kluczowe jest, aby skrypty były zoptymalizowane i prawidłowo zaimplementowane, aby zapewnić najlepszą wydajność witryny. Mimo że skrypty te są asynchroniczne i teoretycznie nie powinny wpływać negatywnie na szybkość ładowania, w praktyce nadmierna ich ilość może znacząco obniżyć wydajność strony.

Problematyczna reguła „all pages”

Kolejny powszechny błąd w konfiguracji GTM to nadużywanie reguły „all pages”, czyli ustawienia, które powoduje wywoływanie określonego skryptu na każdej stronie witryny. Zamiast tego, zaleca się stosowanie bardziej precyzyjnych reguł, nawet jeśli początkowo wydają się być zbliżone do „all pages”, ale z dodatkowym zawężeniem do konkretnej domeny. Taka praktyka jest szczególnie istotna, gdyż często GTM jest stosowany na wielu domenach należących do jednej organizacji. Propagowanie kontenera GTM na wszystkie domeny bez odpowiedniego dostosowania może prowadzić do niepożądanych efektów.

Dodatkowo, ładowanie zbyt wielu skryptów na zasadzie „all pages” może spowodować, że te skrypty będą aktywne na każdej stronie, na której zaimplementowano kontener GTM. Jest to szczególnie niekorzystne, gdyż skrypt kontenera GTM jest jednym z pierwszych, który ładuje się na stronie, zazwyczaj w sekcji head. To sprawia, że skrypty mogą zacząć działać zanim strona w pełni się załaduje, co może wpłynąć na szybkość i efektywność jej działania.

Warto zatem podejść do konfiguracji GTM z rozwagą i zrozumieniem, że każdy dodatkowy skrypt może mieć wpływ na wydajność witryny. Optymalizacja i selektywne stosowanie skryptów jest kluczowe dla zachowania dobrej wydajności strony, co przekłada się na lepsze doświadczenie użytkownika i potencjalnie wyższe wskaźniki konwersji. W świecie analityki online, Google Tag Manager (GTM) jest nieocenionym narzędziem, które pomaga w zarządzaniu tagami na stronie internetowej. Jednakże, nieprawidłowe wykorzystanie GTM może prowadzić do problemów z wydajnością strony. Na przykład, jeśli kontener GTM zawiera wiele skryptów innych narzędzi, zasoby potrzebne do załadowania tych skryptów mogą spowolnić wczytywanie strony. Taki stan rzeczy jest szczególnie widoczny w metrykach PageSpeed, gdzie obserwujemy różnice pomiędzy stronami z przeładowanym GTM a tymi bez niego.

Innym częstym błędem jest dublowanie zmiennych, tagów i reguł w GTM. Zamiast sprawdzić, czy dana zmienna czy reguła już istnieje, użytkownicy często tworzą nowe, co prowadzi do niepotrzebnego zagracenia kontenera. Podobnie, informacje wyniesione z aplikacji do warstwy danych często są powielane w różnych zmiennych, co jest nieefektywne i zaśmieca kod źródłowy strony. Zamiast tego, wystarczy wykorzystać informację z warstwy danych w różnych miejscach, co jest zgodne z zasadami efektywnego zarządzania GTM.

GTM Server-side a GTM Client-side

Aby uniknąć wcześniej opisanych problemów, warto skupić się na optymalizacji konfiguracji GTM. Jedną z najlepszych praktyk jest stosowanie GTM server-side, które różni się od tradycyjnego GTM client-side. W przypadku server-side, kod kontenera jest przetwarzany po stronie serwera, co zmniejsza obciążenie przeglądarki klienta i może przyczynić się do zwiększenia wydajności strony.

Pamiętajmy, że nawet jeśli większość skryptów jest asynchroniczna, co z założenia powinno minimalizować ich wpływ na ładowanie się treści strony, w praktyce nadal mogą one wydłużać czas ładowania. Dlatego warto rozważyć alternatywę w postaci kontenera serwerowego. Zamiast wysyłać wiele żądań do różnych narzędzi analitycznych i marketingowych, kontener serwerowy pozwala na wysłanie pojedynczego pakietu danych do serwera, który najczęściej jest hostowany w ramach Google Cloud Platform. Serwer ten następnie rozdziela informacje i przesyła je do odpowiednich narzędzi.

Takie podejście ma znaczący wpływ na szybkość ładowania treści strony, co jest korzystne dla metryk takich jak PageSpeed. Oczywiście, przeniesienie ciężaru przetwarzania danych na serwer wiąże się z dodatkowymi kosztami związanymi z obsługą infrastruktury serwerowej. Mimo to, inwestycja w rozwiązania serwerowe może przynieść wymierne korzyści w postaci lepszej wydajności strony, co jest niezwykle cenne w kontekście user experience i pozycjonowania w wyszukiwarkach internetowych.

Korzyści z analityki serwerowej

Analityka serwerowa, znana również jako server-side tracking, stanowi potężne narzędzie. Jej główną zaletą jest możliwość wzbogacania pakietu danych, który jest wysyłany z przeglądarki użytkownika, o informacje z systemów wewnętrznych. Na przykład, w momencie realizacji transakcji można dodać do danych marżę lub koszt zakupu produktu. To, że proces ten odbywa się na serwerze, poza przeglądarką użytkownika, gwarantuje, że osoba odwiedzająca serwis nie jest w stanie podejrzeć wrażliwych informacji finansowych firmy, takich jak koszty czy marże.

Korzystanie z server-side tracking przynosi dodatkowe korzyści. Obserwujemy wzrost procentu identyfikowanych konwersji z źródeł takich jak Facebook Ads, Google Ads, co przekłada się na bardziej efektywny marketing. Ponadto, dzięki server-side tracking, możliwe jest odzyskanie danych o użytkownikach, którzy korzystają z AdBlocków. Blokery reklam działają głównie poprzez rozpoznawanie komunikacji z zewnętrznymi narzędziami analitycznymi w przeglądarce klienta. W przypadku server-side tracking, komunikacja ta jest przekierowywana przez serwer firmy, co skutecznie ogranicza możliwości blokowania przez AdBlocki.

Dodatkowe wzbogacenie danych o informacje z wewnętrznych systemów przedsiębiorstwa pozwala na głębszą analizę i lepsze zrozumienie zachowań użytkowników, bez narażania prywatności danych na przeglądarce klienta. Dzięki temu, możemy dostarczać bardziej spersonalizowane i celowane działania marketingowe

Rezultaty audytu Google Tag Manager

W kontekście optymalizacji i wykorzystania wyników audytu GTM, kluczowe jest oczywiście wdrożenie zalecanych zmian. Należy usunąć narzędzia, które są nieuporządkowane oraz wyeliminować duplikaty danych, aby usprawnić śledzenie i przyspieszyć ładowanie strony. Ostatecznym celem jest zapewnienie jak najlepszego doświadczenia dla użytkownika przy jednoczesnym gromadzeniu wartościowych danych analitycznych. Wdrażanie projektów analityki online może być początkowo czasochłonne, ale starannie wykonana praca przynosi długofalowe korzyści. Poprawnie skonfigurowana analityka nie tylko przyspiesza ładowanie strony, ale także uwalnia nas od konieczności ciągłego zwracania się o pomoc do działu IT czy zespołu deweloperskiego. Po pierwszej, gruntownej konfiguracji, wystarczy później regularnie przeprowadzać kontrolę i aktualizację danych.

Szacuje się, że pełny audyt śledzenia danych może zająć około 2-3 miesiące, włączając w to czas potrzebny na rozwój i naprawę warstwy danych. Po zakończeniu audytu, utrzymanie jego wyników wymaga zaledwie około godziny pracy miesięcznie. To inwestycja czasu, która procentuje w przyszłości. Natomiast po rzetelnym przeprowadzeniu audytu, korzyści które otrzymamy w kolejnych okresach na pewno wielokrotnie zwrócą nam zainwestowany czas.

Podsumowanie

Przeprowadzenie audytu używanych narzędzi analitycznych jest pierwszym krokiem do optymalizacji wydajności strony. Taka analiza pozwala określić, które narzędzia są faktycznie przydatne, a które można wyeliminować, aby nie obciążały niepotrzebnie strony. Efektem tego procesu jest szybsze ładowanie się strony, co przekłada się na lepsze doświadczenie użytkownika.

Ponadto, uporządkowanie narzędzi analitycznych umożliwia skuteczniejsze zarządzanie danymi. Dzięki temu można lepiej przewidywać potrzeby w zakresie wdrażania nowych narzędzi i zbierania danych, bez konieczności ciągłego angażowania zespołu IT do tworzenia dodatkowych warstw danych.

Pamiętajmy, że jakość danych ma bezpośredni wpływ na jakość wyciąganych wniosków i rekomendacji. Im dokładniejsze i bardziej trafne dane, tym szybciej można wprowadzać zmiany, które pozytywnie wpłyną na działalność firmy. Odpowiednie zarządzanie danymi to fundament skutecznej analityki internetowej, od którego zaczyna się cały proces pozyskiwania wiedzy o działaniach użytkowników na stronie.

Zachęcam do regularnego przeglądu i aktualizacji narzędzi analitycznych, aby zapewnić sobie dostęp do danych, które są rzeczywiście wartościowe dla Twojej firmy. To inwestycja, która w dłuższej perspektywie przyniesie wymierne korzyści.

Google Tag Manager
TAG picture

Tagi:

Historie sukcesów

Optymalizacja GTM, która odblokowała skalowalność badań HotJar
Zobacz case
Współpraca w modelu opieki analitycznej
Zobacz case
Lepsza jakość danych przy tym samym pokryciu transakcji
Zobacz case

Ostatnie wpisy na blogu

| 10 maja 2026
uPacjenta.pl zdecydowało się wdrożyć server-side GTM, co pozwoliło odzyskać część utraconych danych sprzedażowych, uporządkować atrybucję i zbudować znacznie bardziej ...
Czytaj więcej
| 21 kwietnia 2026
Zlecenie analitykowi pytania o ilość ruchu z poszczególnych źródeł w marcu 2026 wydaje się proste z biznesowego punktu widzenia. Odpowiedź analityczna powinna być równie ...
Czytaj więcej
| 14 kwietnia 2026
To typowy wykres ruchu organicznego w 2025 roku. Szczególnym momentem jest marzec 2025, kiedy wprowadzono AI Overviews. Od tego czasu wyświetlenia w wynikach wyszukiwania Google ...
Czytaj więcej